Pierwszy mecz rundy rewanżowej. Ślęza zagra w Gorzowie

| Utworzono: 2016-12-17 07:30 | Zmodyfikowano: 2016-12-17 07:30

Gdy w pierwszej kolejce Ślęza przegrała przed własną publicznością z gorzowiankami (81:90), wiele osób było zaskoczonych, bo w powszechnej opinii wrocławianki były faworytkami. Szybko jednak okazało się, że zwycięstwo AZS nie było dziełem przypadku. W kolejnych meczach zespół trenera Dariusza Maciejewskiego udowadniał, że jest odpowiednio przygotowany do sezonu. Akademiczki wygrały jak dotąd osiem spotkań (m.in. z CCC Polkowice, Energą Toruń, czy Artego Bydgoszcz) i zajmują trzecie miejsce w tabeli.

Na mecz z Artego zaprasza Agnieszka Majewska:

We wspomnianym meczu na otwarcie sezonu najwięcej krzywdy Ślęzie wyrządziły trzy zagraniczne zawodniczki AZS – Courtney Hurt, Nicole Seekamp i Stephanie Talbot, które zdobyły w sumie 67 punktów. Formę z pierwszego spotkania utrzymywały przez całą rundę i są najgroźniejszym ogniwem zespołu. Ważne role odgrywają także Polski – Paulina Misiek, Magdalena Szajtauer i Katarzyna Dźwigalska.

- Znamy atuty zespołu z Gorzowa. Nie możemy pozwolić rywalkom na grę szybkim atakiem, musi być dobra walka na zbiórkach w naszym zespole. AZS ma też przewagę wzrostu, jeśli chodzi o zawodniczki obwodowe – powiedział trener Ślęzy, Arkadiusz Rusin.

AZS to rewelacja rozgrywek, ale komplementy można kierować także pod adresem wrocławianek. Ślęza szybko otrząsnęła się po porażce z gorzowiankami. Dziś ma serię ośmiu bardzo wysokich zwycięstw z rzędu i jest wiceliderem. – Od tamtego czasu nasz zespół przeszedł korzystne przeobrażenie. Niech świadczy o tym frekwencja na naszych meczach w roli gospodarza. Kibice chętnie przychodzą do hali. W Gorzowie chcemy zagrać kolejne dobre spotkanie. Przede wszystkim jednak chcemy wygrać, bo zwycięstwo zapewni nam dobrą frekwencję także na kolejnym meczu – stwierdził trener Arkadiusz Rusin.

Spotkanie AZS Gorzów Wlkp. – Ślęza Wrocław odbędzie się w sobotę o godz. 18:00.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.