Stanowisko KZ OZZ Inicjatywa Pracownicza w Teatrze Polskim

fot. informacja prasowa | Utworzono: 2017-01-06 20:05 | Zmodyfikowano: 2017-01-06 20:05
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek/Radio Wrocław

W piśmie wysłanym do Radia Wrocław czytamy:

Stanowisko KZ OZZ Inicjatywa Pracownicza w sprawie „referendum” przeprowadzonego w Teatrze Polskim we Wrocławiu (3–4 stycznia 2017) przez KZ NSZZ Solidarność:

Z przykrością obserwujemy działania naszych Koleżanek i Kolegów z Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”, którzy w obliczu konfliktu członków Inicjatywy Pracowniczej przy Teatrze Polskim we Wrocławiu z pracodawcą, postanowili udzielić mu jednoznacznego wsparcia.
Referendum przeprowadzone w ostatnich dniach, w którym 98% głosujących postanawia poprzeć Cezarego Morawskiego jako dyrektora, odbyło się z naruszeniem najbardziej elementarnych standardów demokratycznych i pracowniczych. Już sama forma spontanicznego referendum jest działaniem pozaprawnym i nieopisanym w ustawach regulujących uprawnienia związków zawodowych. Trudno uznać jego wynik za miarodajny, skoro nie została zachowana zasada bezstronności komisji przeprowadzającej głosowanie, a same głosy były oddawane pod presją i w warunkach uniemożliwiających zachowanie tajemnicy głosowania. Jeśli dzieje się to z inspiracji pracodawcy, to pozostaje nam zaciągnąć zasłonę milczenia nad historycznym znakiem solidarności, który patronuje tym działaniom.
Jako pracownicy artystyczni jesteśmy zażenowani sytuacją, w której poucza się nas, jakoby nie powinniśmy wypowiadać się w kwestiach programowych i artystycznych. Jako zawodowi artyści jesteśmy w stanie ocenić przygotowanie i poziom decyzji podejmowanych przez dyrekcję. W niedługim czasie ich konsekwencją może być dalsza degradacja programu i obniżenie rangi działalności instytucji, co z pewnością zaowocuje koniecznością zwolnień również w pozostałych działach teatru.
Teatr nie jest prywatną własnością Cezarego Morawskiego i jako instytucja publiczna podlega ocenie oraz ma określone zobowiązania wobec pracowników, a przede wszystkim społeczeństwa. Jeśli dyrektor czuje się dyskredytowany lub obrażany wypowiedziami aktorów dopominających się wysokiego poziomu artystycznego i kultury zarządzania zespołem, to polecamy złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych. Zwalnianie z tego powodu pracowników dowodzi tylko jego niekompetencji w kolejnej dziedzinie. Podkreślamy, że podobnie jak reszta załogi mamy prawo do pracy w godnych warunkach, co oznacza również możliwość jak najpełniejszego wykorzystania oraz rozwoju naszych talentów i doświadczenia. Jeśli dyrektor w sporze artystycznym szuka poparcia u pracowników niezajmujących się bezpośrednio tą materią, to świadczy tylko o jego desperacji.
Jednocześnie przypominany, iż trwa obecnie procedura sporu zbiorowego, która jest legalnym sposobem negocjowania warunków pracy przez organizacje związkowe. W przeciwieństwie do pozaprawnych referendów, działamy zgodnie z przepisami prawa. W szczególności opieramy się na ustawie o Związkach Zawodowych oraz na Ustawie o Rozwiązywaniu Sporów Zbiorowych. W drugiej ze wspomnianych ustaw art. 26 bardzo klarownie wskazuje, iż utrudnianie prowadzenia sporu zbiorowego, do czego należy zaliczyć groźby zwolnień i nieuzasadnione zwolnienia członków naszego związku, podlega karze ograniczenia wolności i grzywny. Tak samo karze podlega faworyzowanie pracowników niezaangażowanych w spór zbiorowy kosztem związkowców, co podkreślił z cała mocą Sąd Najwyższy w głośnym wyroku PK 217/11. Złożyliśmy w tej sprawie stosowne zawiadomienie do prokuratury i w ciągu najbliższych dni powinno ono zostać rozpoznane.
Obecnie Teatr Polski we Wrocławiu znalazł się w krytycznym punkcie. Lekceważenie głosu dużej części załogi, niszczenie repertuaru, wyrzucanie naszych kolegów z pracy pod byle pretekstem, nie może być dłużej tolerowane. Liczymy na podjęcie zdecydowanych działań przez władze województwa i zatrzymanie spirali destrukcji, która w błyskawicznym tempie niszczy dorobek wielu lat pracy wybitnych twórców teatralnych, którzy zbudowali dotychczasową rangę tej sceny.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Nie popieram
2017-01-07 15:06:45
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 22
Mam żal do zbuntowanych aktorów, że plują na teatr, który przez tyle lat dawał im zarobić. Plują na Wrocław, plują na Polskę. Podłością jest oczernianie własnego kraju podczas wyjazdów zagranicznych.
~Widz
2017-01-07 12:19:48
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 24
@wiem co mówię Ty bredzisz. To Pan Tadeusz wie co mówi. Ostatnie jego wypowiedzi świadczą o tym że jest dobrze zorientowany w sytuacji teatru oraz pozbał się na celebrutach o przerośniętym ego.
~wiem co mówię
2017-01-07 10:49:46
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -17
Gdzie jest niszczyciel kultury dolnośląskiej Tadeusz S. tzn. członek zarządu województwa dolnośląskiego? Dalej stawia na ostrzu koalicji kolejną sprawę? Kogo jeszcze wykończy ten specjalista od usia siusia? Oczywiście pod czujnym okiem MARSZAŁKA.
~Ada
2017-01-07 10:19:11
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 15
Przed chwilą sąsiadka poinformowała że prawdopodobnie nie będzie spektaklu "Kuszenie Cichej Weroniki" bo dwujka aktorów ma L4. I kto tu niszczy ten Teatr? Porobili sobie spektakle i teraz pokazują że są niezastąpieni. Czemu lekarze nie boją się wystawiać zwolniej fikcyjnych, gdzie kontrole ZUS. Popieram cię @Widz to Egotyzm całą gębą. To też wina umów. Należy wywalić ich aktorów z etatów, podpisać umowy kontraktowe na 30 lub 100 spektakli.jak na zachodzie.
~Widz
2017-01-06 23:11:04
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 16
To smutne i nieprawdziwe. Mam nadzieję, że urzędnicy nie odpuszczą. Jeżeli tak to nigdy ie przyjdę do tego teatru. To zakrawa na egotyzm. Przykro czytać.
Reklama