Zgłosił się do szpitala psychiatrycznego udając poszukiwanego

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2017-02-02 16:49 | Zmodyfikowano: 2017-02-02 16:49
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Trafił na oddział, choć nie miał dowodu osobistego, ale podał wszystkie dane z PESEL-em włącznie. W tym czasie konkubina poszukiwanego międzynarodowym listem gończym poinformowała policję, że jej ukochany trafił właśnie do szpitala. Niewiele brakowało, a doszłoby do europejskiego skandalu.

Pacjent wprost ze szpitala trafił przed oblicze sądu, który miał zadecydować o przekazaniu go austriackiej policji. Arkadiusz Wrębiak, Szef Prokuratury rejonowej w Legnicy przyznaje, że skład orzekający już wcześniej znał poszukiwanego...

"Sędzia, ale też prokurator zapadli w niemałe osłupienie. Podejrzany, to chyba nie do końca jest ten pan poszukiwany europejskim nakazem aresztowania. Wcześniej ważył około 120 kg, a teraz 70. Taki niski, przykurczony się zrobił."

Okazało się, że danymi poszukiwanego mężczyzny posługiwał się bezrobotny mieszkaniec Pomorza. Odmówił składania wyjaśnień i trafił do aresztu. Przestępcy ściganego przez policję z Austrii do tej pory nie udało się odnaleźć.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jack
2017-02-02 22:16:22
z adresu IP: (185.56.xxx.xxx)
Ocena: -1
Myślący ten bezdomny. Nikogo nie zabił, zimę spędzi w ciepełku i przy obiadkach. A policja, prokuratura, administracja, sądy jak były głupie tak są.
Reklama