Wrocławscy społecznicy piszą do MPK ws. Moderusów

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2017-06-30 12:40 | Zmodyfikowano: 2017-06-30 12:40
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek / zdjęcie ilustracyjne

Oto cała treść listu napisanego do MPK, który został przekazany także prezydentowi miasta, Rafałowi Dutkiewiczowi:

Z zainteresowaniem przeczytaliśmy odpowiedź na pismo Akcji Miasto i Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia dotyczące tramwajów Moderus Beta. Zauważyliśmy w nim kilka błędów logicznych, które sugerują, że odpowiedź została napisana przez osobę nie mającą zbyt dużego pojęcia na temat działania komunikacji zbiorowej.

W trzecim akapicie widać, że apel nie został nawet dokładnie przeczytany - nikt przecież nie stwierdził, że będą kupowane tramwaje używane. Przestarzałe nie znaczy stare lub używane. Przestarzałe oznacza przede wszystkim nieprzystające do naszych czasów – a tramwaje z 75% wysokiej podłogi zdecydowanie do naszych czasów nie przystają, nawet jeśli są fabrycznie nowe. Co z tego, że tramwaje będą “budowane na bazie specjalnej nowej konstrukcji” (zgodnie z Państwa odpowiedzią), skoro będą one niemal w całości wysokopodłogowe i oparte na konstrukcji z lat siedemdziesiątych?

Komfort pasażerów najistotniejszy jest przy podstawowej funkcji tramwaju – czyli przewozie osób, nie przy ładowaniu telefonu. Pasażer wsiada i wysiada przy każdej podróży, więc te dwa schodki pokonywane codziennie po kilka razy są uciążliwe – i to nie tylko dla osób na wózkach, ale dla wszystkich pasażerów – niepełnosprawnych, pełnosprawnych, starszych, młodych, kobiet, mężczyzn. Zgodnie z definicją MPK Wrocław, tramwaj będzie komfortowy, bo będzie miał informację pasażerską i klimatyzację. Klimatyzacja i informacja pasażerska to jest standard w dzisiejszych czasach i powinniśmy to traktować jako podstawę a nie jakieś dodatki i specjalny ukłon dla pasażerów.

Takim standardem jak klimatyzacja jest również niska podłoga w pojeździe a niestety MPK zdaje się tego nie dostrzegać. Gadżety typu ładowarki USB i inne (nie wymienione w piśmie) są tylko elementem dodatkowym wyposażenia, które można zamontować czy zdemontować w trakcie eksploatacji u przewoźnika. Czy zdaniem MPK Wrocław do komunikacji zbiorowej przyciąga ładowarka czy może bezpieczny, cichy i wygodny tramwaj do którego łatwo wejść? Bo naszym zdaniem jednak to drugie. Jeśli dla Państwa komfort to ładowarki USB, to mamy różne definicje tego słowa. Dla nas komfort w transporcie publicznym to możliwość wygodnego podróżowania pojazdem bez barier, nie wymagającym od pasażerów wspinania się, w pełni lub chociaż w większości niskopodłogowym, z klimatyzacją, wygodnymi siedzeniami i przestrzenią dla wózków. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne od 2002 roku kupuje tylko autobusy ze 100% niskiej podłogi a dziwne, że 15 lat później świadomie cofa się w rozwoju trakcji tramwajowej wymagając ledwie 20% tejże w tramwajach. Jest to o tyle dziwne, że według obecnej polityki transportowej to tramwaje mają być szkieletem komunikacji miejskiej a autobusy pełnić funkcję uzupełniającą. Jest to o tyle dziwne,  że w 2006 roku kupiono tramwaje z większościowym udziałem niskiej podłogi (Skoda 16T) a następnie kontynuowano ten trend kupując Skody 19T w roku 2011 i Pesy Twist w roku 2014. Teraz w roku 2017 MPK postanawia wykonać krok wstecz i kupuje tramwaje 25% niskiej podłogi. To pokazuje, że o ile rynek tramwajowy w Polsce posuwa się naprzód (świadczą o tym ostatnie przetargi w Warszawie, Krakowie, Gorzowie Wielkopolskim czy w Gdańsku) to MPK wykonuje świadomie krok w tył i cofa się do początku lat dwutysięcznych. Skutki takiej decyzji zważywszy, że średnio tramwaj we Wrocławiu eksploatuje się ponad 40 lat, będzie odczuwać do roku 2060.

Napisaliście Państwo, że premiujecie niską podłogę w tym przetargu. Jednakże lektura SIWZ do tego przetargu każe nam twierdzić, że to pusty żart. W dodatku nieśmieszny. Przecież 80% punktów otrzymuje się za cenę, a zaledwie 15% za niską podłogę. To oznacza, że w pełni niskopodłogowy tramwaj musiałby kosztować zaledwie 5,5 mln brutto, by pokonać potencjalnego moderusa betę. No i jeszcze dodatkowo ograniczyliście Państwo cenę tramwajów od góry do kwoty 4,8 mln brutto za pojazd. Doskonale wiecie, że takich tramwajów z 80% wysokiej podłogi nikt aktualnie nie produkuje – poza Modertransem Poznań. Oznacza to, że celujecie właśnie w tramwaje o konstrukcji, którą posiada tramwaj Moderus Beta bo są niewiele tańsze od współczesnych tramwajów.

Na podstawie analizy przebiegu dotychczasowych przetargów na zakup nowych tramwajów w Polsce uważamy, że przetarg jest napisany tak, by głównie jeden producent (nie boimy się pozwów sądowych: Modertrans Poznań) spełnił wszystkie wymagane przez was warunki – minimum 20% niskiej podłogi, dwa miejsca siedzące w członie niskopodłogowym, maksymalnie 4,8 mln zł brutto za pojazd oraz posiadanie doświadczenia w produkcji tramwajów. Cena moderusów beta w poprzednim przetargu wynosiła 4,6 mln zł brutto. Żaden inny producent dotychczas nie wyprodukował nowoczesnych niskopodłogowych tramwajów w takiej cenie. Naszym zdaniem MPK Wrocław już wybrało model tramwaju, nawet jeśli jest on przestarzały, w większości wysokopodłogowy i nieprzystosowany do potrzeb pasażerów, do tego wbrew ich woli, na co wskazują liczne ankiety prowadzone przez lokalne media! 1 Pasażerowie zdecydowanie są za zakupem nowoczesnych niskopodłogowych pojazdów zamiast tramwajów w 75% wysokopodłogowych typu moderus beta.

Argument o chęci szybkiej wymiany taboru jest kompletnie nietrafiony. Bo aż się chce zapytać, gdzie byli państwo przez lata 1991-2004 i 2011-2015 gdy nie kupiono ani jednego wagonu? Systematyczna wymiana taboru powinna być podstawą w zarządzaniu taką spółką jak MPK Wrocław. Tymczasem we Wrocławiu temat się zaniedbuje od dziesiątek lat. Gdyby naprawdę zależało Państwu na szybkiej wymianie taboru, to przetarg byłby ułożony zgoła inaczej. Czeska Ostrava właśnie kupuje 40 tramwajów w pełni niskopodłogowych, z klimatyzacją, monitoringiem, informacją pasażerską, z 2 miejscami na wózki, z ładowarkami USB za kwotę 179 mln zł netto (czyli 4,5 mln zł netto - 5,5 mln brutto), na dodatek te tramwaje będą produkowane w Polsce. A to oznacza, że moglibyśmy jeździć we Wrocławiu 36 nowoczesnymi niskopodłogowymi tramwajami zamiast 40 przestarzałymi i w 75% wysokopodłogowymi. Nawet ekonomia przemawia przeciwko działaniu MPK Wrocław - skoro jest tak duże dofinansowanie do zakupu tramwajów, to tym bardziej opłaca się zakupić bardziej komfortowe i niskopodłogowe tramwaje. Niestety, jak już wcześniej wspomnieliśmy, przetarg jest preferuje przestarzałe tramwaje oparte na konstalu 105Na.

Z niecierpliwością czekamy na Państwa następny krok, bo to jest pewne, że w przypadku zamówienia tak dużego i skierowanego przede wszystkim do producenta tramwajów typu moderus beta, przeprowadzicie kampanię marketingową nazywającą bylejakość nowoczesnością, a niechęć do zadbania o potrzeby pasażerów komfortem, nie zważając na potrzeby waszych klientów - pasażerów MPK, obecnych i przyszłych. Zapewne, jak w przypadku pierwszego zakupu tramwajów moderus beta, znowu będzie próba medialnego wytłumaczenia, że zakup przestarzałych i wysokopodłogowych w 75% tramwajów jest bezwzględnie konieczny.

Niniejszą odpowiedzią wykazaliśmy, że każdy z podanych przez MPK Wrocław argumentów jest nieprawdziwy i używanie ich jest zaprzeczaniem logice, a także działaniem na szkodę mieszkańców oraz pasażerów. Nie sposób nie wspomnieć o marnotrawieniu środków publicznych, skoro w podobnej cenie są o wiele lepsze tramwaje. I jesteśmy ciekawi jak Państwo wytłumaczycie pasażerom z Nowego Dworu, że zamiast w pełni niskopodłogowych autobusów będziecie podstawiać wysokopodłogowe tramwaje z malutkim kawałkiem niskiej podłogi - przecież to będzie znaczne pogorszenie jakości, którą tam obecnie mają.

Dlatego apelujemy po raz kolejny o zmianę warunków przetargu i zmianę wielkości udziału niskiej podłogi do minimum 60% oraz zniesienie ograniczenia cenowego w wysokości 4,8 milionów złotych. Kupcie nowoczesne niskopodłogowe tramwaje, a nie tylko nowe i w większości wysokopodłogowe. Takie działanie pozwoliłoby również na zwiększenie konkurencji w przetargu bo sądząc po przesunięciu terminu otwarcia ofert zainteresowanie nim jest znikome. To opłaci się to zarówno MPK Wrocław, jak i pasażerom. Takie działanie będziemy aktywnie popierać jako rozwój komunikacji zbiorowej, która będzie służyła zarówno nam, jak i naszym dzieciom czy wnukom.

O tramwajach Moderus pisaliśmy już niejednokrotnie:

Mamy odpowiedź MPK ws awarii tramwajów Moderus

Pierwszy Moderus Beta we Wrocławiu

MPK kupuje kolejne Moderusy

Kolejny tramwaj jeździł po Wrocławiu z uchylonymi drzwiami?

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Cena biletu
2018-09-09 20:59:48
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
Wybór jeździć MODERUSEM za 3 lub 2 złote czy super tramwajem OBCYM za 20 zł?
~Marcin
2018-02-07 22:35:26
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 1
jako codzienny użytkownik MPK nie widzę różnicy między moderusem a 105N - po co to zmieniać? nie szkoda pieniędzy? Może poczekać z 5 lat i kupić coś sensownego?
~Redi
2017-06-30 14:18:12
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dobra inicjatywa, ludzie chcieliby mieć nowoczesny tabor a nie przestarzale Moderusy. WRO działa od kilku lat, starają się i widzą, że by zmieniać Wrocław trzeba połączyć się z większym. Tymczasem TUMW i Akcja Miasto chcą skończyć na pisaniu petycji i apeli.
~Paula
2017-06-30 13:41:32
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Nie nazywajcie ich proszę społecznikami. Ruch WRO jest elementem sztabu wyborczego kandydatki PO na prezydenta Wrocławia.
~UkrisK
2017-06-30 13:34:17
z adresu IP: (37.130.xxx.xxx)
Ocena: -6
Fajnie się stawia żądania i swoje widzimisię, ale jakoś nie widzę informacji z czego chcieliby ci aktywiści je sfinansować. Według aktywistów pieniądze zawsze rosną na drzewach i nie trzeba się nimi przejmować.
Reklama