Krakowiacy i Górale pogrążą dyrektora Opery Wrocławskiej? [RAPORT]

Piotr Kaszuwara, jk | Utworzono: 2019-01-02 11:33 | Zmodyfikowano: 2019-01-02 11:53
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek/archiwum radiowroclaw.pl

Na początku grudnia w Radiu Wrocław mówiliśmy o kontroli przeprowadzonej w Operze przez NIK, Urząd Skarbowy, a także przez Urząd Marszałkowski we Wrocławiu.

Kontrola prowadzona przez Dolnośląski Urząd Marszałkowski w Operze Wrocławskiej wykazała liczne nieprawidłowości związane z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Teraz udało nam się dotrzeć nie tylko do wniosków jakie wyciągnięto po kontrolach, ale także do odpowiedzi dyrektora Niesiołowskiego na zarzuty urzędników wojewódzkich. Co z nich wynika?

W raporcie UMDW czytamy, że w Operze mogło dojść do nieprawidłowości finansowych. I tutaj sprawa zaczyna się komplikować, bo mogło nie znaczy, że doszło. Urzędnicy wojewódzcy sprawdzili m.in. kiedy dyrektor Nałęcz-Niesiołowski wchodził i wychodził z pracy, by zobaczyć, czy wywiązywał się ze swojej umowy. Prześwietlili też umowy na dyrygowanie zawarte w ciągu dwóch ostatnich lat między dyrektorem a Operą. Opiewały one na kwotę ponad 730 tysięcy złotych.

ZOBACZ KONIECZNIE: Dyrektor Opery Wrocławskiej pod lupą NIK i Urzędu Marszałkowskiego

W 2017 roku Nałęcz-Niesiołowski dyrygował w 77 spektaklach, a w I półroczu 2018 roku - w 53. Co jednak bardzo istotne, na każdą podpisaną umowę dyrektor miał pisemną zgodę byłego wicemarszałka województwa, Tadeusza Samborskiego z PSL.

Urząd dopatruje się także nieprawidłowości w pozyskaniu środków zewnętrznych przez Operę. Chodzi o 150 tys. złotych, które pomogło zdobyć Stowarzyszenie Muzyki Polskiej z Krakowa, i które przeznaczono na realizację spektaklu Krakowiacy i Górale rozpoczynającego program Dziedzictwo Muzyki Polskiej Czasu Rozbiorów. Zdaniem urzędników, faktyczne koszty przedsięwzięcia były inne niż wykazano.

Według dyrektora Nałęcza-Niesiołowskiego nie ma mowy o żadnej niezgodności z prawem. Wręcz przeciwnie - dzięki tej współpracy udało się pozyskać dodatkowe, normalnie niedostępne pieniądze.

Z zaleceń pokontrolnych, jakie wymieniają urzędnicy marszałka województwa, wynika m.in., że Opera musi zaprzestać opłacania rachunków za wynajem mieszkania dla Pawła Orskiego - zatrudnionego na stanowisku specjalisty ds. obsad i impresariatu, a jednocześnie jednego z członków zarządu Stowarzyszenia Muzyki Polskiej z Krakowa.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tomasz
2019-01-09 16:46:39
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: -6
a ja uważam iż opera jest dobrze prowadzona pewnie muzycy więcej winni zarabiać ale ja jestem zachwycony spektaklami i ich różnorodnością aż szkoda że nie więcej miejsc na widowni bo o bilety jest trudno.
~Wałęcz
2019-01-06 10:45:59
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 1
ROCZNE ZAROBKI ŚWIATOWYCH PRZYWÓDCÓW: 1. Kanclerz Niemiec: 936 tys. zł 2. Premier Wielkiej Brytanii: 859 tys. zł 3. Prezydent Francji: 776 tys. zł 4. Jakiś dyrygent z Wrocławia 597 tys. zł 5. Prezydent Rosji: 544 tys. zł 6. Premier Włoch: 496 tys. zł 7. Prezydent Brazylii: 480 tys. zł
~Muzyk 1
2019-01-03 17:56:34
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 10
Time to say good bay panie NN!
~Muzyk
2019-01-03 15:22:42
z adresu IP: (46.246.xxx.xxx)
Ocena: -26
Drodzy Państwo obficie komentujący zawartość nieswojej kieszeni. Wara wam od zarobków dyrektora, tak jak wara wam od zarobków kolegi z pulpitu. To nie tylko objaw niskiej kultury osobistej, wyziera z was warcholstwo w czystej postaci. Zajmijcie się lepiej ćwiczeniem - jeśli się wam nie podoba praca w operze, znajdźcie sobie inną, np. na tym wymarzonym zachodzie. Co, nie czujecie się na siłach? To zamilczcie, może ktoś pomyśli, że jesteście inteligentni.
~Opera Bałtycka
2019-01-03 00:21:48
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: -9
Gdańsk pozbył się niechcianego dyrektora. Ile Państwa zdaniem powienien zarabić za taki spektakl dyrektor-dyrygent? 1500 regulaminowe jak ktoś z Państwa piszę to dobra gaża dla artysty. Ale może to zbyt mało jak dla dyrygenta.
~Spadochron
2019-01-02 21:22:24
z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Ocena: 16
Teraz w grudniu zadyrygował chyba 19 spektaklami, które się powtarzają i w zasadzie nie trzeba było nad nimi pracować. Nikt nie wie ile w tej chwili dostaje za jedno machanie, ale nawet niech to będzie regulaminowe 1500zl brutto, daje to 28500zl za cały miesiąc + jego pensja dyrektorska. Można sie domyślać, że za kierownictwo nad premierą Halki w grudniu też przyjął jakąś kwotę. Wyciska Operę Wrocławską jak cytrynę. W jeden miesiąc zarobił więcej niż ty przez cały rok!
~Rigoletto
2019-01-02 21:19:01
z adresu IP: (212.106.xxx.xxx)
Ocena: 18
Spokojnie, pan n.n. napisze sprostowanie na swoim Facebooku...
~Heinz Müller
2019-01-02 20:42:20
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 13
Proponuje zwrócić uwagę nie tylko na stawkę 4000 zł brutto, czyli ponad 40-krotnie wyższą niż np. muzyk orkiestry Opery Wrocławskiej, ale także na stawkę 40 000 za premierę, czyli 400-krotnie wyższą. Muzycy nic więcej ponadto co w umowie nie dostają, czasami nie jest to 400-krotność lecz 399-krotność.
~Heinz Müller
2019-01-02 20:16:03
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 25
Tak jak już wcześniej pisałem - dyrektor do wywalenia na zbity, zakłamany ryj. Nie ma tutaj nic więcej do dodania w takiej sprawie. Na pohybel wszystkim, którzy mu poklaskują, podpisują listy poparcia i włażą w dupę (kosztem innych) - jesteście beznadziejni
~Parasol
2019-01-02 16:40:25
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: -6
Autor, autor! (Samborski, Samborski!). To jego drugie dzieło (Morawski).
~Spadochron
2019-01-02 15:28:19
z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Ocena: 18
Time to say goodbye Panie NN.
Reklama