Tadeusz Samborski: Gdybym nadal był w zarządzie, zwolniłbym dyrektora Opery Wrocławskiej

Piotr Kaszuwara, jk | Utworzono: 2019-01-07 10:10 | Zmodyfikowano: 2019-01-07 10:11
Tadeusz Samborski: Gdybym nadal był w zarządzie, zwolniłbym dyrektora Opery Wrocławskiej - fot. archiwum radiowroclaw.pl
fot. archiwum radiowroclaw.pl

To on zatrudniał Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego i to on wydawał zgody na dodatkowe umowy o dzieło, które wynosiły od 1,5 do nawet 40 tys. zł za jeden spektakl.

Dziś Tadeusz Samborski przyznaje, że nie kontrolował zarobków Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego na bieżąco i dlatego sytuacja stała się tak poważna:

Dziś sprawą dyrektora Opery Wrocławskiej i jego gigantycznych zarobków, a także innych nieprawidłowości finansowych, które wykazała kontrola wewnętrzna urzędu marszałkowskiego ma zająć się zarząd województwa.

ZOBACZ KONIECZNIE: Krakowiacy i Górale pogrążą dyrektora Opery Wrocławskiej? [RAPORT] i TYLKO U NAS: Setki tysięcy złotych pensji. Prześwietliliśmy zarobki dyrektorów instytucji kulturalnych [ZOBACZ]

Przypomnijmy, że po wyborach, od listopada, sprawami kultury w zarządzie województwa zajmuje się Michał Bobowiec z Bezpartyjnych Samorządowców, którzy w regionie tworzą koalicję z PiS. Nowy przewodniczący Sejmiku Andrzej Jaroch z Prawa i Sprawiedliwości przyznaje, że zarobki szefów największych instytucji są zbyt wysokie i zbyt słabo kontrolowane. Jaroch zapowiada zamianę systemową, która ma zapobiec podobnym nadużyciom w przyszłości.

- Najpierw jednak zarząd województwa powinien rozwiązać sprawę szefa Opery - mówi Jaroch:

Decyzja o przyszłości Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego waży się od kilki tygodni. Michał Bobowiec był już nawet w resorcie Piotra Glińskiego, gdzie prezentował raport po kontroli finansów Opery.

Szczególne oburzenie wśród polityków mają budzić gigantyczne zarobki dyrektora, a także wykorzystywanie zewnętrznych organizacji w działalności Opery, czy opłacanie mieszkania Pawłowi
Orskiemu, specjaliście ds. impresariatu z Krakowa.

W związku z zarzutami kierowanymi w stronę dyrektora, ten przez kilka miesięcy w 2018 roku powstrzymywał się od dyrygowania we Wrocławiu. Wcześniej za każde przedstawienie - w kierowanej przez siebie instytucji - otrzymywał zazwyczaj 4 tysiące złotych brutto. Jeśli więc prowadził dwa spektakle w ciągu dnia, inkasował nawet 8 tysięcy brutto.

Jak ustaliło Radio Wrocław, od grudnia 2018 dyrektor Niesiołowski wrócił do dyrygowania. Do momentu publikacji tego artykułu szef Opery wystąpił w minimum 17 spektaklach w ciągu ostatniego miesiąca. Do końca stycznia zaplanowanych ma jeszcze co najmniej 8 wystąpień: w Madame Butterfly, Zemście nietoperza, Romeo i Julii, a także w dwóch spektaklach Halki - 25 i 27 stycznia. 

Jeżeli zarząd województwa będzie chciał odwołać Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego ze stanowiska, będzie musiał dostać opinię Ministerstwa Kultury oraz związków zawodowych i stowarzyszeń twórczych. Cała procedura może potrwać około miesiąca.

 


Komentarze (18)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ludowiec2019-01-11 10:37:25 z adresu IP: (79.187.xxx.xxx)
To przecież nie jest jedyna afera z zagarnianiem pod siebie i swoich znajomków publicznych pieniędzy za czasów niechlubnego urzędowania Samborskiego w Zarządzie województwa. Wystarczy poczytać o przekrętach w Teatrze Polskim albo prześwietlić, na co wydawane były środki z budżetu OKiSu. Nie było lepszych artystów niż Aurelia Sobczak, Barbara Droździńska, Stanisław Górka oraz wszechobecny Andrzej Walus? Do zatrudniania pierwszej trójki zmuszano nawet szkoły podlegające pod Urząd Marszałkowski...
~Voodoo2019-01-07 20:21:46 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Proponuje czytać ze zrozumieniem te raporty. Tam pojawia se sformułowanie ze wskazywane nieprawidłowości „mogą” stanowić wykroczenie. Nie ma decyzji nik i prokuratury. Wg mnie te raporty przede wszystkim obnażają brak kompetencji włodarzy, o czym np. Świadczą wypowiedzi p. Samborskiego
~Heinz Müller2019-01-07 20:43:01 z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
NIK w raporcie pokontrolnym dał zalecenia, które są "wiążące". To nie jest tak, że można dalej robić tak samo. NIK po roku z reguły przychodzi i sprawdza jak wygląda realizacja "zaleceń"
~marek2019-01-07 17:40:27 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Pan Niesiołowski to, co by nie mówić, dyrygent światowego formatu, o fenomenalnej technice doskonałym warsztacie i charyzmie godnej największych mistrzów batuty. Dyrygował znakomitymi orkiestrami, był szefem prestiżowych instytucji muzycznych, m.in filharmonii białostockiej. Nie przesadzałbym z lamentem nad tą kwotą, 4000 PLN za kreację artystyczną wielogodzinnego dzieła operowego z olbrzymim aparatem wykonawców, solistów, to wcale nie jakas porażajaca kwota.
~Rigoletto 2019-01-09 11:40:20 z adresu IP: (212.106.xxx.xxx)
Czy mówimy o tym "wspaniałym" dyrygencie któremu Requiem stanęło w zeszłym roku? Świetowy format dobre sobie, chyba światowy format obłudy, wyzysku i braku szacunku do pracowników.
~Onn2019-01-08 07:54:56 z adresu IP: (91.246.xxx.xxx)
Kto jest niby tym mistrzem natury i dyrygentem największego formatu????? No chyba pekne ze śmiechu.....
~Heinz Müller 2019-01-07 20:13:39 z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
W innych instytucjach dyrektor wszystko - miało być
~Heinz Müller 2019-01-07 20:13:00 z adresu IP: (46.134.xxx.xxx)
To, że w innych instytucjach dyrektor a artyści niewiele (nie licząc przydupasow) nie oznacza, że tak jest właściwie. Raport NIK-u jest przełomowy pod tym względem, że wskazał na nadużycia nie tylko w OWr i każda inna instytucja może się na niego powołać w razie potrzeby. Niegospodarność została chyba po raz pierwszy podniesiona państwowo do rangi prokuratorskiego zarzutu.
~Voodoo2019-01-07 20:03:48 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Proponuje tym super zorientowanym komentatorom sprawdzić stawki reżyserów i scenografów teatralnych, operowych, dyrygentów w innych instytucjach. 30 tys złotych za kierownictwo muzyczne to dużo? To jak do tego ma się stawka 100 tys za reżyserię sztuki teatralnej ? UPatrz Teatr Polski
~Heinz Müller 2019-01-07 18:23:27 z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Chyba pan nie zrozumiał tego co napisałem. Nigdzie nie napisałem, ze szeregowy pracownik ma dostawać tyle samo co menadżer, jednak powinien dostawać adekwatnie do pieniędzy w firmie. Rozumiem, ze pracownik zarabia kilka razy mniej, No ale nie 40x mniej, a biorąc pod uwagę apanaże za premiery to nawet 400x mniej. To jest chore i dopuszczała do tego przez lata władza samorządowa. O to głównie idzie spór, poza tym to, ci napisał pan o nn to kompletne bzdury. Facet cienki jako dyrygent i jedzie na sezonowym poparciu. Mówię to z osobistego własnego doświadczenia, a nie z zasłyszanych opinii
~marek2019-01-07 18:17:02 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Nie przeczę, że szeregowy muzyk orkiestry czy chórzysta pracuje mniej, ale stosując pańską logikę, to tokarz, frezer czy robotnik budowlany powinni zarabiać tyle samo co menedżerowie, dyrektorzy firm, prezesi, etc. a nawet więcej, bo sensu stricto pracują nawet ciężej niż ci wyżej wymienieni. Ale czy kontrabasista, kotlista, czy inny tam oboista ponosi odpowiedzialność za całokształt artystyczny dzieła? No chyba nie, to należy do kompetencji dyrygenta, a muzyk ma za zadanie niczym trybik w maszynie jedynie najlepiej jak potrafi zagrać swoją partię i to zgodnie z tym jak dyrygent zasugeruje
~Heinz Müller 2019-01-07 17:45:35 z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Widzę, ze chyba się czegoś najarales. Dobrze, a jak oceniasz stawke 40x mniejsza dla muzyka, który tyle samo czasu i nie mniej ciężej pracuje na rzekomy sukces tego twojego ulubionego, światowej sławy dyrygenta?
~Voodoo2019-01-07 17:09:19 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
....I zatrudnił Tomasza Janczaka, który oparł by repertuar Opery na swojej żonie i Cugowskim, jak to robi w Filharmonii Dolnośląskiej. Do tego swego czasu zachwalany przez p. Samborskiego tandem z Aleksandrą Kurzak genialna koncepcja !!! Na szczęście panu już Wrocław dziękuje. Proszę skupic się na dozynkach
~mrbean2019-01-07 12:57:36 z adresu IP: (87.206.xxx.xxx)
k...y i złodzieje
~Andreas2019-01-07 15:06:33 z adresu IP: (178.212.xxx.xxx)
"...zlikwidujemy CBA !''
~dziecko we mgle2019-01-07 11:56:56 z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Nie kontrolował zarobków....To sa jakieś kpiny czy co?
~Spadochron2019-01-07 11:22:50 z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Nie miał kontroli nad Nałęczem-Niesiołowskim? Widzę, że nie tylko dyrektor Opery Wrocławskiej jest zwolniony z logicznego myślenia, ale także były członek zarządu. I co, Samborskiemu tylko przystawiali papier z chorymi stawkami Nałęcza i długą listą spektakli do podpisu, a ten bez wahania przybił pieczątkę? Zepsucie do cna! Sprawa do CBA jak nic.
~Heinz Müller2019-01-07 10:22:48 z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Pana Samborskiego powinno przetrzepać również CBA i sprawdzić czy wszystko w porządku. Cała ta afera obciąża również jego. Tylko swoje lody kręcić i 200% zdolności koalicyjnej ugrupowania, w którym jest.