Chciał pomóc Igorowi Stachowiakowi. Oskarżono go o naruszenie nietykalności policjantów

Beata Makowska, jk | Utworzono: 2019-09-30 14:21 | Zmodyfikowano: 2019-09-30 14:21
A|A|A

fot. Beata Makowska

15 maja 2016 roku, kiedy wrocławscy policjanci zatrzymali Igora Stachowiaka, kilka osób, poruszonych brutalnością policjantów, nagrywały interwencję telefonami komórkowymi. Patryk H. chciał też wsiąść do radiowozu, aby powstrzymać mundurowych od zabrania Igora Stachowiaka.

Policjanci chwilę później zatrzymali go pod zarzutem naruszenia nietykalności funkcjonariuszy publicznych. Sąd oceniając ten czyn posłużył się nagraniami z monitoringu i telefonów komórkowych. - Do naruszenia nietykalności nie doszło - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Anna Kegel: 

Podczas ogłaszania wyroku na sali rozpraw nie było Patryka H. Nie było także prokuratora, który prowadził tę sprawę. Prokurator zastępująca go powiedziała, że decyzję o apelacji podejmie po zapoznaniu się z  uzasadnieniem wyroku.

ZOBACZ KONIECZNIE: Nakręcił zatrzymanie Igora Stachowiaka. Teraz stanie przed sądem

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Heinz Müller
2019-09-30 15:47:26
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dokładnie teraz te bezkarne chamy w mundurach powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań. W przypadku wyroku skazującego nawet w zawiasach oznacza to z automatu wylotke ze służby. Szkoda, że mało jest sędziów, którzy maja przysłowiowe jaja i potrafią wydawać sprawiedliwe wyroku
~Paweł
2019-09-30 14:24:41
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 4
No to teraz na miejscu pana Patryka oskarżyłbym policjantów z art. 234 Kodeksu Karnego: "Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Reklama