Cmentarzysko w Czernikowicach: To co Polacy odkryli pół wieku temu Niemcy badali... w czasie I wojny światowej

Andrzej Andrzejewski, GN | Utworzono: 2019-11-19 08:09 | Zmodyfikowano: 2019-11-19 08:11
A|A|A

Foto: arch. Muzeum Miedzi w Legnicy

Dwa i pół tysiąca lat temu pochowano tam przynajmniej 300 osób - wraz z najcenniejszymi przedmiotami, jakich używali przed śmiercią. Cmentarzysko w Czernikowicach k. Chojnowa odkrywane było dwa razy. Przez Polaków w 1968 roku. Przed laty okazało się jednak, że badania prowadzili tam również Niemcy w czasie I wojny światowej.

O szczegółach mówi dr Tomasz Stolarczyk z Muzeum Miedzi w Legnicy:

- W 1916 roku w okolice Chojnowa przyjechał cesarski notariusz Timotheus Welter. Tenże pan przy udziale chojnowskich pań, które pomagały mu w wykopaliskach - bo panowie wyjechali na różne fronty - ten pan rozpoznał tutaj dwa stanowiska -  tak, że część grobów wyjechała do Berlina i przetrwały wojnę - tłumaczy dr Tomasz Stolarczyk.

Mimo zaawansowanych prac znalezisko nigdy nie doczekało się kompleksowego opracowania. Teraz ten błąd próbują naprawić dolnośląscy naukowcy.

Agata Hałuszko, antropolożka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, przyznaje, że w pracy nad szczątkami będzie musiała polegać przede wszystkim na opisach sprzed pół wieku:

- Czernikowice są bardzo specyficznym cmentarzyskiem z tego względy, że większość pochówków, większość kości ludzkich zaginęła. Moja praca w dużej mierze będzie opierać się na analizie opracowań z lat 60. Te maszynopisy są bardzo skrupulatne i większość informacji uda się uzyskać - mówi Agata Hałuszko.

Archeolodzy z Chojnowa, Legnicy i Wrocławia mają nadzieję, że prace nad kompleksowym opisem cmentarzyska w Czernikowicach uda im się zakończyć w przyszłym roku. Już wiadomo, że będzie to pierwsza tak wielka inwentaryzacja przedmiotów wyciągniętych z grobów. Opis precjozów ukrytych we wszystkich mogiłach jest chyba jednak niemożliwy - prawdopodobnie część grobów do dziś pozostaje w stanie nienaruszonym.

Mniej szczęścia miały szczątki i wyposażenie grobowców zdeponowane w magazynie w Lubiążu. Spora część uległa zniszczeniu podczas powodzi w 1997 roku. Dzięki dotacji z  Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego archeolodzy zamierzają zinwentaryzować wszystkie pozostałości po cmentarzysku z V wieku p.n.e.








 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Fizolof
2019-11-19 13:14:48
z adresu IP: (83.15.xxx.xxx)
Ocena: -3
Ciekawe że ci Niemcy którzy badali te groby w czasie I wojny światowej jeszcze żyją, i teraz nasi archeolodzy mogą z nimi badać to miejsce. ;)
~Grzegorz
2019-11-19 12:23:04
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 3
Ech... miejmy nadzieję że za Niemca nie naniszczyli. Wtedy inne były i świadomość i technologie.
Reklama