Od kilku dni w Zagłębiu Miedziowym Górnicy obchodzą swoje święto

Andrzej Andrzejewski, jk | Utworzono: 2019-12-06 14:27 | Zmodyfikowano: 2019-12-06 14:28
A|A|A

fot. Andrzej Andrzejewski

Na dziś zaplanowano główne uroczystości: między innymi Centralną Akademię Górniczą, Karczmę Piwną, ulicami Polkowic przejdzie pochód Lisa Majora.

12 milionów ton rudy - to urobek, jaki tylko w ubiegłym roku wyjechał na powierzchnię z największej polskiej kopalni miedzi. Chodzi o Zakłady Górnicze "Polkowice-Sieroszowice". To tylko część wielkiego miasta rozciągającego się między Lubinem a Głogowem. W Zagłębiu Miedziowym pracują jeszcze dwie kopalnie należące do KGHM-u: ZG "Rudna" i najstarsza ZG "Lubin". Codziennie na różne głębokości zjeżdżają tam tysiące górników. W jednej z takich podróży dokładnie kilometr pod ziemię towarzyszył im nasz reporter.

Zanim 50 lat temu człowiek pierwszy raz stanął na Księżycu, to specjaliści musieli przewidzieć i opisać wszystkie wydarzenia, jakie mogły się przytrafić podczas tej podróży. Kody postępowania opisane na kartkach formatu A-4 tworzyły stos wysokości dorosłego człowieka. Dziś próbujemy porównać przetwarzanie informacji programu kosmicznego "Apollo" z danymi, jakie towarzyszą wydobywaniu i przetwarzaniu rudy miedzi w KGHM-ie, największym dolnośląskim koncernie. Z Ireneuszem Jazownikiem, dyrektorem naczelnym Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM "Polska Miedź" S.A. rozmawia Andrzej Andrzejewski.

"Polkowice -Sieroszowice" to kopalnia, która kojarzy się przede wszystkim z wydobyciem rudy miedzi. Jednak nad miedzionośnymi pokładami zalegają jedne z największych w Polsce obszarów krystalicznie czystej, morskiej soli. Od września 1991 roku górnicy wydobywają ją na powierzchnię. Dziś zjeżdżamy w miejsce szczególne: do białych wyrobisk, w których - ze względu na mikroklimat, temperaturę i wilgotność - nigdy nie rdzewieją metale.

Górnicy, hutnicy i tysiące innych pracowników "Polskiej Miedzi" codziennie pracują nad wydobyciem rudy i przetworzeniem jej na czystą miedź, srebro, złoto, ren i inne metale. To początek zadania dla zaledwie dziesięcioosobowej grupy specjalistów, którzy odpowiadają za sprzedaż tych skarbów po jak najlepszej cenie. Przy bardzo zmiennych światowych rynkach to wielka odpowiedzialność. I właśnie o tym strategicznym elemencie działalności KGHM-u z Piotrem Paszko, skarbnikiem korporacyjnym rozmawia Andrzej Andrzejewski

Kiedy w Zagłębiu Miedziowym zatrzęsie się ziemia, to pracownicy przykopalnianych stacji sejsmicznych w ciągu 30 sekund wiedzą, gdzie zlokalizowane jest epicentrum. W tym czasie z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w Sobinie k. Polkowic zwykle jadą już ratownicy. W drodze dowiadują się szczegółów akcji. Z okazji Barbórki w tym tygodniu przedstawiamy różne oblicza pracy w "Polskiej Miedzi". Tym razem gościmy w centralnej bazie ratowników - w Sobinie.

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama