Mistrzynie Polski znów za mocne. Perła zgarnia całą pulę w Kobierzycach

Piotr Pietraszek, inf. prasowa | Utworzono: 2020-09-25 20:20 | Zmodyfikowano: 2020-09-25 20:20
A|A|A

Od początku kibice w hali im. Adama Wójcika w Kobierzycach oglądali bardzo zacięte widowisko. Wynik spotkania otworzyła Marta Gęga. Chwilę później po błędzie ofensywnym kobierzyczanek drugą bramkę zdobyła Jaqueline Anastacio. Mistrzynie Polski częściej dochodziły do sytuacji rzutowych, jednak dobrze między słupkami spisywała się Beata Kowalczyk. Podopieczne Kima Rasmussena często szukały gry z kołem, KPR postawił na długie rozgrywanie akcji i rzuty z pewnych pozycji. Walka toczyła się w zasadzie punkt za punkt. Po kwadransie gry na tablicy był remis (8:8).

Spotkanie zdecydowanie mogło się podobać – twarda defensywa nierzadko wymuszała na zespołach rzuty z drugiej linii. Tutaj swoje możliwości pokazywały Kinga Jakubowska oraz Zorica Despodovska po stronie Kobierek, wśród przyjezdnych – Marta Gęga oraz Jaqueline Anastacio. W 23. minucie kobierzyczanki wyszły na pierwsze w tym meczu prowadzenie. O czas poprosił duński szkoleniowiec. Niewiele to dało, bowiem po dwóch z rzędu trafieniach Aleksandry Kucharskiej gospodynie zwiększyły przewagę do trzech oczek (13:10 w 26. minucie). Wciąż trudna do pokonania w bramce była Beata Kowalczyk. Rezultat pierwszej połowy ustaliła Durdina Malović i do szatni KPR schodził ze skromnym prowadzeniem 14:13.

Po zmianie stron walka była jeszcze bardziej zacięta. Lubinianki doprowadziły do wyrównania za sprawą trafienia Anastacio, szybko odpowiedziały jednak gospodynie, odzyskując prowadzenie. Tempo gry powodowało, że w drugiej części meczu obie drużyny popełniały więcej błędów. Między słupkami lubelskiej bramki kilka udanych interwencji zanotowała Weronika Gawlik. M.in. to spowodowało, że Perła wyrównała wynik, a następnie wypracowała dwubramkową przewagę. O przerwę poprosiła Edyta Majdzińska, bo jej ekipie wyraźnie zaczęła szwankować gra w ataku. Defensywa Lublina wymuszała na trójkolorowych proste błędy. Niecelne podania czy rzuty mściły się po drugiej stronie boiska.

Mimo bardzo dobrej postawy Kowalczyk, przyjezdne powoli powiększały różnicę (20:24 w 52. minucie)). Zawodniczki z Kobierzyc nie odpuszczały, ale to mistrzynie Polski kontrolowały wydarzenia na boisku. Trenerka Edyta Majdzińska zdecydowała się nawet na manewr z indywidualnym kryciem Anastacio. Czas działał jednak na korzyść drużyny z Lublina. Ostatecznie KPR uległ Perle 24:28.

MVP spotkania została bramkarka drużyny z Kobierzyc Beata Kowalczyk.

KPR Gminy Kobierzyce – MKS Perła Lublin 24:28 (14:13)

KPR: Kowalczyk, Zima – Jakubowska 6, Kucharska 3, Ilnicka, Tomczyk 2, Buklarewicz, Janas 1, Wiertelak 4, Ważna 1, Ivanović 1, Koprowska 3, Despodovska 3, Michalak.

MKS: Razum, Gawlik, Wdowiak – Balsam 1, Malović 5, Szarawaga 2, Gęga 4, Królikowska 2, Tatar, Nocuń, Anastacio 8, Nosek 2, Gadzina, Rosiak 4.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama