Chrobry przegrywa mecz z jednym z głównych rywali do utrzymania

Piotr Pietraszek, mat.prasowe | Utworzono: 2020-12-12 20:25
A|A|A

fot. pgnig-superliga.pl

Chrobry od początku miał spore problemy ze sforsowaniem tarnowskiej defensywy. Gospodarze dopiero w 16. minucie zdobyli pierwszą bramkę z gry. Na powierzchni utrzymywał ich Marcel Zdobylak, który skutecznie egzekwował rzuty karne. W buty lidera Oleksandra Tilte starał się wejść Kamil Sadowski, ale to szczypiorniści Azotów dyktowali warunki. Do przerwy w meczowym protokole na liście strzelców zapisało się tylko czterech zawodników Chrobrego. Po 30. minutach zespół Witalija Nata miał dwie bramki straty do rywala.

W przerwie trener Chrobrego wyraźnie tchnął w swoją ekipę nowego ducha. W 34. minucie głogowianie odzyskali prowadzenie – 16:15, a potem dołożyli kolejne trafienie i wydawało się, że przejmują całkowitą inicjatywę w meczu. Tak się jednak nie stało. Od wyniku 19:17 dla gospodarzy, Rafała Stachera cztery razy z rzędu musiał wyciągać piłkę z bramki i znów bliżej końcowego sukcesu byli gracze z Tarnowa.

W decydujących momentach meczu dwa ważne karne po stronie gości zmarnował Kirył Kniezieu i Chrobry miał jeszcze nadzieję na komplet punktów, bo czterdzieści sekund przed końcem strata gospodarzy stopniała do jednego trafienia. Dobra postawa między słupkami tarnowskiej drużyny Patryka Małeckiego oraz gol Przemysława Mrozowicza pozbawiły jednak ostatecznie głogowian szans na zwycięstwo.

Chrobry Głogów – Grupa Azoty SPR Tarnów 25:27 (12:14)

Chrobry: Stachera, Dereviankin – Zdobylak 8, Sadowski 7, Krzysztofik 5, Bekisz 2, Kilinger 2, Orpik 1, Babicz, Przysiek, Grabowski.

Grupa Azoty SPR: Małecki, Liljestrand – Tokuda 7, Kniazieu 6, Yoshida 5, Mrozowicz 4, Sanek 3, Wajda 1, Kużdeba 1, Majewski, Kowalik, Pedryc.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama