Postraszyły lidera. Punkt zostaje we Wrocławiu

Piotr Pietraszek, inf. prasowa | Utworzono: 2021-03-01 20:10 | Zmodyfikowano: 2021-03-01 20:10
A|A|A

fot. volleywroclaw.pl

Mecz we Wrocławiu rozpoczął od prowadzenia Developresu 3:0. Do połowy seta przyjezdne utrzymywały trzypunktowe prowadzenie. Przy stanie 11:13 Volley zdobył cztery punkty z rzędu, w czym duża zasługa Anny Bączyńskiej. Wrocławianki zaczęły przejmować inicjatywę i budować przewagę (17:14, 20:17, 22:19). Gdy miejscowe wygrywały 23:19 wydawało się, że są na dobrej drodze do wygrania seta, ale wówczas imponującym finiszem popisał się zespół z Rzeszowa, zdobywając pięć punktów z rzędu. Developres wyszedł na prowadzenie 24:23 i nie oddał go już do końca. Podopieczne Dawida Murka zdołały wprawdzie obronić setbola, ale przy kolejnym były już bezradne.

W 2. secie przez długi czas to rzeszowianki dyktowały warunki gry. Developres prowadził 17:15, ale wtedy nieoczekiwanie oddał inicjatywę rywalkom. Te zdobyły siedem „oczek” z rzędu wykorzystując błędy przyjezdnych. Wrocławianki prowadziły 22:17. Zespół trenera Stephana Antigi nie dawał za wygraną i zniwelował straty do punktu (23:22, 24:23), ale ostatnie słowo należało do miejscowych, które blokiem zatrzymały Jelenę Blagojević.

Trzecia partia od samego początku układała się po myśli ekipy z Rzeszowa, która błyskawicznie zbudowała bezpieczną przewagę (7:3, 11:4, 16:11) i spokojnie kontrolowała przebieg seta.

Czwarta odsłona to z kolei zdecydowana dominacja miejscowych, które rozpoczęły go od prowadzenia 7:1. Rzeszowianki miały duże problemy z przyjęciem i sforsowaniem bloku rywalek. Z czasem udało się ekipie trenera Antigi odrobić straty i Developres przegrywał już tylko 10:11, ale odpowiedź wrocławianek była niczym bokserski nokaut. Po serii zagrywek Karoliny Fedorek miejscowe wygrywały 19:12 i doprowadziły do tie-breaka.

W decydującej partii długo trwała wyrównana walka. Po zmianie stron rzeszowianki odskoczyły na 3 punkty (9:12), ale po skutecznych akcjach w ataku i bloku Izabelli Rapacz i Kamili Witkowskiej Volley zdołał doprowadzić do stanu 12:13. Dwie ostatnie wymiany na swoją korzyść rozstrzygnęły jednak zawodniczki Developresu, a pierwszą piłkę meczową na punkt zamieniła była siatkarka wrocławskiego zespołu Aleksandra Rasińska, do której trafił tytuł MVP spotkania. 

Volley Wrocław – Developres SkyRes Rzeszów 2:3 (24:26, 25:23, 17:25, 25:20, 12:15)

Volley Wrocław: Karolina Fedorek, Izabella Rapacz, Anna Bączyńska, Kamila Witkowska, Adrianna Szady, Natalia Murek – Agnieszka Adamek (libero) – Weronika Wołodko, Marta Wellna, Aleksandra Gancarz, Małgorzata Jasek.

Developres SkyRes Rzeszów: Marta Krajewska, Jelena Blagojevic, Gabriela Polańska, Aleksandra Rasińska, Kiera Van Ryk, Anna Stencel - Daria Przybyła (libero) – Aleksandra Krzos (libero), Magdalena Grabka, Anna Kaczmar, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Juliette Fidon-Lebleu.

MVP: Aleksandra Rasińska (Developres)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama