Chcieli odwołać burmistrza i radnych Ścinawy. Referendum jednak nie będzie

Andrzej Andrzejewski, BT | Utworzono: 2021-12-16 07:23 | Zmodyfikowano: 2021-12-16 07:23
A|A|A

fot. bip.umig-scinawa.dolnyslask.pl

Najczęściej problemy dotyczyły daty, numeru PESEL lub adresów sygnatariuszy. Mateusz Kaźmierczak, inicjator odwołania burmistrza i radnych zapowiada, że to nie koniec batalii.

- Wina jest po naszej stronie, bijemy się strasznie w pierś. No, niestety człowiek omylny jest. 970 osób, które poparło nas daje nam mandat, żeby jednak posłuchać ludzi i ruszamy z ponownym zbieraniem podpisów w nowym roku.

Tak sprawę komentuje burmistrz Ścinawy, Krystian Kosztyła - Opozycja zawsze była i jest potrzebna w samorządzie - konstruktywna, a nie taka, której celem wydaje się wyłącznie odwołanie zarządzających gminą, bez podawania konkretnych pomysłów na jej przyszłość. Tak czy inaczej cieszę się, że nie będzie konieczności wydawania z budżetu kilkudziesięciu tysięcy złotych na pokrycie kosztów przeprowadzania kolejnego referendum.

Aby kontynuować procedury referendalne na biurko komisarza wyborczego powinno trafić przynajmniej 767 podpisów mieszkańców. To oznacza, że organizatorom odwołania samorządu zabrakło 93 prawidłowo zebranych akceptacji.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Cycek
2021-12-16 08:01:43
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: -1
W Ścinawie nie ma wójta, jest burmistrz.
Reklama