9 godzin. Tyle czekał pacjent na przyjęcie w Lubinie. Szpital odpowiada

Andrzej Andrzejewski, jk | Utworzono: 2022-01-25 18:52 | Zmodyfikowano: 2022-01-25 18:56
A|A|A

fot. Piotr Borys/Facebook

- Podobna sytuacja jest w każdej z tych pięciu karetek. W tej chwili żadna karetka nie jest w stanie wyjechać z interwencją w stutysięcznym powiecie, dlatego że wszystkie czekają na przyjęcie n o SOR-u. Podkreślam raz jeszcze: podobna sytuacja dzieje się w Legnicy - relacjonował Piotr Borys:

Wczorajsze "zatkanie" SOR-u w szpitalu przy ul. Bema w Lubinie miało związek z konieczną sterylizacją oddziału internistycznego. U kilku pacjentów wykryto koronawirusa. Z tego powodu kolejni pacjenci czekali na przyjęcie nawet 9 godzin. - Brak dostępności łóżek internistycznych uniemożliwił przekazywanie pacjentów z SOR-u do interny - tłumaczy Małgorzata Bacia, szefowa placówki:

Na szczęście stan wszystkich pacjentów, którzy przez wiele godzin czekali na przyjęcie lekarze określają jako stabilny i niezagrażający życiu. Medycy nie wykluczają, że przy obecnym wzroście zachorowań wielogodzinne czekanie przed SOR-em w Lubinie może stać się częstym zjawiskiem.

POSŁUJCHAJCIE WIĘCEJ: 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Janek
2022-01-25 21:29:26
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -5
A po co jest szpital tymczasowych za 800 tys zloy miesięczne na prywatnym terenie pana Bluja z PO.
~Dobra zmiana
2022-01-25 20:02:06
z adresu IP: (37.128.xxx.xxx)
Ocena: 13
Było źle, będzie jeszcze gorzej
~Anna
2022-01-25 20:01:29
z adresu IP: (213.134.xxx.xxx)
Ocena: -6
Jak zwykle albo czekanie na testy albo dezynfekcja. Glupie procedury, bo i tak nie powstrzymują zakażeń
Reklama