Czekają i nigdy nie wyłączają telefonów - historia o ludziach, dla których przeszczep jest jedyną szansą

Elżbieta Osowicz, MC | Utworzono: 2022-05-19 09:29 | Zmodyfikowano: 2022-05-19 09:30
A|A|A

fot. mat prasowe USK

Czekają i nigdy nie wyłączają telefonów, nie odjeżdżają daleko od domu, bo w każdej chwili mogą zatelefonować ze szpitala. Czekający na przeszczep serca odliczają dni i godziny. Ci którzy już są po operacji mówią, że to tak jakby urodzili się na nowo. Dziś z mikrofonem wybierzemy się na oddział kardiochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Wrocławiu. O ile wizyta lekarska wygląda jak odprawa wojskowa, to konsultacje z udziałem pacjenta to bardziej parlamentarna dyskusja. Kilkunastu specjalistów omawia każdy przypadek, aby podjąć najlepszą możliwą decyzję.

55-letni Jerzy Stopka mieszka w okolicach Kłodzka, ale przez ponad dwa miesiące czekał na serce w szpitalu, bo jego serce było zbyt słabe aby ryzykować w domu.

Według listy Poltransplantu obecnie na nowe serce w Polsce czekają 402 osoby, w tym dzieci. Na tej liście jest między innymi jedna z bohaterek dzisiejszego reportażu w Radiu Wrocław zatytułowanego "Trudno uwierzyć we własne szczęście".

POSŁUCHAJ REPORTAŻU ELŻBIETY OSOWICZ:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~karzeł żoliborski
2022-05-20 00:53:38
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
W zeszłym roku NFZ ,,zaoszczędził’’ kosztem życia i zdrowia Polaków 10 MILIARDÓW złotych. Gdzie są te pieniądze? Gdzie jest fundusz zdrowia Dudy, który ten obiecywał w trakcie kampanii? Dlaczego Polacy musza umierać z powodu chorych ambicji jednego starszego, smutnego, skarlałego i zd.ebilałego starszego pana?
Reklama