Akt oskarżenia w jednym z wątków śledztwa ws. Gant Development

JD, PAP | Utworzono: 2022-07-04 11:30 | Zmodyfikowano: 2022-07-04 11:32
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: fot. RW

Miał się on dopuścić tych przestępstw wobec spółek córek Gant Development. Oskarżony chce się poddać karze - podała prokuratura.

Rzecznik Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, prok. Katarzyna Bylicka, poinformowała w poniedziałek, że wyłączono część materiałów ze śledztwa w sprawie Gant Development i wobec Piotra K. W czerwcu 2022 roku prokurator skierował do Sądu Okręgowego we Wrocławiu akt oskarżenia.

"Podejrzany Piotr K. objęty został zarzutami dotyczącymi wyrządzenia szkody spółkom SM Dom sp. z o.o. i De Box sp. z o.o. Oskarżono go o popełnienie sześciu przestępstw, w tym o udział w zorganizowanych grupach przestępczych, których celem było popełnienie przestępstw niegospodarności wobec mienia w wielkich rozmiarach na szkodę spółek tzw. "córek" Gant Development S.A. i pranie brudnych pieniędzy, o pomocnictwo do wyrządzenia spółce SM Dom Sp. z o.o. szkody w kwocie 10,5 mln zł stanowiącej mienie w wielkich rozmiarach" - powiedziała Bylicka.

Wyjaśniła, że podejrzany dokonał wielu czynności prawnych i transakcji finansowych w imieniu SM Dom Sp. z o.o., które nie miały jakiegokolwiek uzasadnienia gospodarczego dla tej spółki.

"Oskarżono go też o wyrządzanie szkody w obrocie gospodarczym, polegające na tym, iż jako osoba uprawniona do zajmowania się sprawami majątkowymi i działalnością gospodarczą De Box Sp. z o.o., doprowadził swoimi działaniami do przywłaszczenia przez inną osobą odpowiednio 915 tys. zł, 919 tys. zł oraz 220 tys. zł, które w gotówce podejrzany podejmował z konta spółki i przekazywał nieuprawnionej do dysponowania tymi środkami osobie" - powiedziała rzecznik.

Dodała, że Piotr K. wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Do tej pory w śledztwie dot. Gant Development wrocławska prokuratura postawiła zarzuty 34 osobom. Pierwsze zatrzymania w śledztwie dotyczącym oszustwa na szkodę wierzycieli oraz wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów spółce Gant Development miały miejsce na początku października 2018 r. Wówczas zatrzymano byłych prezesów Gant Development - Karola K. i Dariusza M. oraz b. dyrektor w tej spółce Danutę K. i Luizę B., która była z nią powiązana kapitałowo.

Przedstawiono im zarzuty popełnienia przestępstw polegających na udziale w zorganizowanej grupie przestępczej, wyrządzeniu Gant Development szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, oszustwie w zakresie mienia wielkiej wartości na szkodę wierzycieli, w tym obligatariuszy Gant Development. Oszustwo miało polegać na wprowadzeniu wierzycieli, obligatariuszy i innych uczestników obrotu gospodarczego w błąd, co do wartości aktywów spółki i przestawianiu nieprawdziwych danych w sprawozdaniach finansowych Grupy Kapitałowej Gant Development.

Podejrzani usłyszeli też zarzuty prania brudnych pieniędzy. Członkowie grupy podejrzani są o wyprowadzenie z Grupy Kapitałowej Gant Development blisko 650 mln zł. W lipcu 2014 r. syndyk spółki Gant Development złożył do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa działania na szkodę spółki i jej wierzycieli. Wówczas, też wrocławski, sąd postanowił zmienić postępowanie upadłościowe Gant z układowego na likwidację i jednocześnie je umorzył. Zdaniem sądu nie było szans na zaspokojenie wierzycieli z majątku spółki Gant Development. Jej majątek nie wystarczał nawet na zaspokojenie kosztów postępowania, szacowanych na co najmniej 2,5 mln zł.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Betonoza
2022-07-05 12:03:38
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 1
Betonoza dusi polskie miasta. Prosty eksperyment pokazał, co nas czeka - Latem życie w mieście potrafi być piekielnie wymagające – podkreśla Kuba Jankowski, który postanowił przeprowadzić eksperyment pomiaru temperatury na otwartym i nasłonecznionym miejscu. Jesteśmy w Gdańsku. Na rozgrzanym betonie, w pełnym słońcu, temperatura wynosi aż 39,5 st. C. To idealne miejsce do tzw. smażenia się. Wystarczy jednak przejść kilka metrów dalej, by przekonać się, że na trawie temperatura wynosi 33 st. C, a obok pod drzewem 27 st. C. Betonowy plac jest idealnym przykładem tzw. miejskiej wyspy ciepła. Jej powstaniu sprzyja wszechobecny beton i wysokie budynki. Zjawisko to dotyczy wzrostu temperatury powietrza na terenach mocno zurbanizowanych, w porównaniu do niższej temperatury na terenach zielonych lub niezabudowanych. Coraz częściej obserwujemy niepokojący trend zabetonowywania polskich miast. Skwery i place są niszczone po przebudowach. Ich miejsce zajmują najczęściej surowe betonowe płyty. Ta betonoza nazywana jest chorobą trawiącą krajobraz wielu miast. Problem napędzają dodatkowo coraz dłuższe fale upałów. - Okresy sześciodniowych upałów to obecnie norma. Kiedyś to było rzadkie zjawisko. W tym roku mamy już drugą taką falę upałów. I jak wykazują badania – musimy się do tego przyzwyczaić - podkreśla w rozmowie z WP Mariusz Figurski, dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB. - Według niektórych analiz do 2040 roku można się spodziewać wzrostu takich okresów o ok. pięć razy – dodaje. Po falach upałów przychodzą intensywne ulewy. Wybetonowane obszary miejskie nie wchłaniają wody, a to doprowadza do podtopień. Ich liczba w miastach będzie rosła. Jak powinno wyglądać miasto przyszłości, aby fazy upalnych okresów nie były dokuczliwe dla mieszkańców? - Niezbędna jest zmiana podejścia do problemu zagospodarowania przestrzennego. Na przykład w Warszawie czegoś takiego nie ma. Jest za to dzika urbanizacja – podkreśla ekspert IMGW-PIB. Nadzieją na poprawę sytuacji może być zwiększenie udziału w miastach parków, lasów i innych terenów zielonych. To konieczne, by walczyć z betonozą.
~wrocławianin
2022-07-04 12:07:01
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 3
Pragnę zgłosić na laureata plebiscytu „Beton Roku” pana prezydenta miasta Wrocławia pana Jacka Sutryka. Zabrał on mieszkańcom Wrocławia piękny kawałek zieleni przy ul. Pabianickiej 25.
Reklama