Podział punktów na KGHM Zagłębie Arena

PP/PAP | Utworzono: 2023-10-07 20:15 | Zmodyfikowano: 2023-10-07 20:15
Podział punktów na KGHM Zagłębie Arena  - fot. Maja Radczak
fot. Maja Radczak

Pierwsze pół godziny należało do Piasta. Może nie była to zdecydowana przewaga, ale to goście byli dłużej przy piłce, częściej gościli pod bramką rywali i stwarzali sytuacje bramkowe. Już na początku spotkania Michael Ameyaw dośrodkował z prawej strony do wbiegającego w pole karne Serhija Krykuna, ale ten źle trafił w piłkę i mógł później tylko zakryć dłońmi twarz, że nie wykorzystał tak dogodnej okazji.

Piast z minuty na minutę czuł się coraz pewniej, atakował z rozmachem, ale nie potrafił tego udokumentować golem. Sprawiedliwie trzeba przyznać, że dobrze spisywali się defensorzy Zagłębia, który zawsze w ostatnich chwili potrafili przerwać akcję gości lub zablokować strzał.

Lubinianie się bronili i szukali szans w kontratakach, ale nie stanowiły one żadnego zagrożenia. Pierwszy celny strzał gospodarze oddali po mniej więcej 30 minutach. Bartłomiej Kłudka dobrze dośrodkował z prawej strony, w polu karnym nikt nie sięgnął piłki, która odbiła się od zaskoczonego Mateusza Wdowiaka i poleciała w kierunku bramki. Strzał przypadkowy, ale celny.

Od tego momentu sytuacja się zaczęła zmieniać i gospodarze też zaczęli gościć pod bramką rywali. Lubinianie nie potrafili wypracować sobie sytuacji bramkowej, ale mieli różne stałe fragmenty gry. Po jednym z rzutów rożnych piłka trafiła na głowę Aleksa Ławniczaka i Frantisek Plach był bez szans. To była ostatnia akcja pierwszej połowy, bo Piast już nie wznowił gry od środka.

Po przerwie kibice oglądali grę podobną do tej z pierwszych 30 minut – Piast był przy piłce, nacierał, a Zagłębie się broniło. Gliwiczanom w dalszym ciągu brakowało jednak wykończenia, albo na drodze stawali w ostatniej chwili obrońcy Zagłębia.

Po kwadransie impet Piasta zmalał, Zagłębie odsunęło grę od własnego pola karnego, spadło też tempo i na boisku zrobiło się znacznie nudniej. Zaczęło ponownie robić się ciekawie po stałym fragmencie gry, po którym Patryk Dziczek trafił w poprzeczkę, a później w ogromnym zamieszaniu lubinianie zdołali po raz kolejny wybić piłkę.

Kilka chwil później Piast miał kolejny stały fragment gry. Damian Kądzior dośrodkował, Sokratis Dioudis popełnił błąd i nie złapał piłki, do której dopadł Grzegorz Tomasiewicz i było 1:1.

Zagłębie po stracie gola ruszyło do ataku i zepchnęło gości do obrony. Szybko wypracowało sobie też świetną okazję na gola po błędzie Ariela Mosóra, ale Plach fantastycznie zdołał odbić strzał Wdowiaka.

Na tym emocje w Lubinie się skończyły. Zagłębie niby atakowało, ale poza szansą Wdowiaka nie zagroziło bramce rywali. Piast też jeszcze próbował, ale nie podejmował już takiego ryzyka i spotkanie zakończyło się remisem.

KGHM Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Aleks Ławniczak (45-głową), 1:1 Grzegorz Tomasiewicz (73).
 
KGHM Zagłębie: Sokratis Dioudis – Bartłomiej Kłudka (83. Mateusz Grzybek), Bartosz Kopacz, Aleks Ławniczak, Mikkel Kirkeskov – Kacper Chodyna, Damian Dąbrowski, Marko Poletanovic (59. Tomasz Makowski), Serhij Bułeca (59. Marek Mróz), Mateusz Wdowiak (83. Damjan Bohar) - Juan Munoz (73. Arkadiusz Woźniak).

Piast: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Alexandros Katranis - Serhij Krykun (67. Damian Kądzior), Michał Chrapek, Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz, Michael Ameyaw (55. Miłosz Szczepański) - Jorge Felix (83 Jakub Holubek).

Żółte kartki – KGHM Zagłębie Lubin: Bartosz Kopacz; Piast Gliwice: Damian Kądzior.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 5034.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.