M. Łapiński: Do końca roku odwołamy przewodniczącego sejmiku A. Jarocha

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2023-11-23 10:16 | Zmodyfikowano: 2023-11-23 10:18

Gościem Rozmowy Dnia Radia Wrocław był radny Marek Łapiński, szef klubu Koalicji Obywatelskiej w dolnośląskim sejmiku.

Przewodniczący dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej, poseł Michał Jaros kilka dni temu na naszej antenie zapowiedział, że "przed nami trzęsienie ziemi na Dolnym Śląsku dla polityków Prawa i Sprawiedliwości". Kiedy trzęsienie ziemi w sejmiku?

Przenośnia, która w wpisała się w tę narrację powyborczą. Rzeczywiście będą zmiany. Zmiany, które będą dotyczyły jeszcze tej kadencji. Przed nami debata budżetowa, 14 grudnia jest taki plan. Choć uważam, po przedłożeniu projektu budżetu przez koalicję PiS-u i Bezpartyjnych Samorządowców, że oni mogą obstawiać nie uchwalanie budżetu w sejmiku, bo w sejmiku nie mają większości i nie będą się chcieli dogadać z opozycją, bo muszą, żeby w ogóle mieć budżet i będą chcieli to zrobić przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Choć wydaję mi się, że deklaracje marszałka Przybylskiego są takie, że on wolałby z opozycją rozmawiać. Wydaję mi się, że jego koalicjanci, czyli PiS, ale także prezes Bezpartyjnych Samorządowców, pan członek zarządu Tymoteusz Myrda, trochę odwodzi go od tych rozmów z opozycją. Tego doświadczyliśmy na ostatniej sesji 9 listopada.

Kiedy odwołacie Andrzeja Jarocha, pana przewodniczącego sejmiku?

Do końca grudnia.

Na 100%?

Chwila przerwy, bo już 2 próby były. One miały sens, bo mieszkańcy całej Polski dowiedzieli się kim są tak naprawdę Bezpartyjni Samorządowcy.

No i kim jest Marek Łapiński, bo musiał pan to brać na klatę, mówiąc kolokwialnie.

Tak, ale jednocześnie pokazaliśmy mieszkańcom całej Polski, że Bezpartyjni Samorządowcy to przystawka PiS-u, pomocnicy Kaczyńskiego. To cytat, też potwierdzonego wyrokiem sądu w kampanii wyborczej, z Donalda Tuska, że to prawda. Rzeczywiście tak jest. Te 5 lat tej kadencji pokazało, że po wyborach zawiązanie koalicji Bezpartyjnych z PiS-em, wpisało Bezpartyjnych nie po stronie demokratycznej opozycji, tylko po stronie wspierających PiS. Wyborcy to zobaczyli i 1.8 poparcia dla Bezpartyjnych, a na Dolnym Śląsku, tu gdzie rządzą, 2.8, to ich sromotna porażka.

Powiedział pan, że do końca roku odwołacie pana przewodniczącego Andrzeja Jarocha i co dalej?

Sejmik obraduje do końca kadencji właściwie tylko raz. Mamy się spotkać 14 grudnia, później nie wiadomo, czy w ogóle sejmik się spotka. Więc więcej sesji. Rozmowy o tym, co na Dolnym Śląsku jest istotne. Mało się o tym mówi w przestrzeni publicznej. To zrozumiałe, bo dzisiaj uwaga wyborców, mieszkańców jest skierowana do Warszawy, ale na Dolnym Śląsku, w sejmiku, w regionie też dużo się dzieje. Jest wiele problemów, o których trzeba rozmawiać. Widzimy, co się dzieje w przypadku połączeń kolejowych z województwem lubuskim. Widzimy, jak źle jest prowadzone, no nie powiem budowa, ale projekt Dolnośląskiego Centrum Onkologicznego, czyli nowego szpitala onkologicznego. Miała trwać budowa, a budowa nie trwa. Pieniądze są zapisane w budżecie państwa, nie są kompletnie wykorzystywane. Widzimy, jak potężne środki z budżetu województwa są przeznaczane i muszą być przeznaczane na funkcjonowanie hotelu w Jakuszycach. Miało być Dolnośląskie Centrum Sportów Zimowych, a funkcjonuje hotel, a spółka go prowadząca przynosi 20/30 milionów strat rocznie. Widzimy konflikt w Operze Wrocławskiej. No o tym trzeba rozmawiać. Gdzie indziej, jak nie na sali sejmiku. A żeby ten sejmik się spotykał, trzeba zmienić przewodniczącego.

Otym wszystkim, o czym pan powiedział, akurat my też regularnie informujemy na antenie Radia Wrocław. Natomiast pytanie, czy te aspekty właśnie, gdyby rządziła Koalicja Obywatelska lub współrządziła, wyglądałyby inaczej? Na przykład chociażby w kontekście połączenia do Zielonej Góry, czy budowy szpitala onkologicznego, czy też sytuacji w Operze?

Niewątpliwie. Widzimy konflikt z marszałkiem lubuskim o połączenia do Zielonej Góry. To jest konflikt pomiędzy de facto dzisiaj, osobisty konflikt, Tymoteusza Myrdy z marszałkiem lubuskim. Chciał tam wprowadzić Koleje Dolnośląskie na tę linię, być może dobrze, ale trzeba się dogadywać. Było porozumienie proponowane przez lubuskie, 8 połączeń dla Kolei Dolnośląskich, 4 dla Polregio. No i na spotkanie w miniony poniedziałek, w tym tygodniu, nikt z Dolnego Śląska nie przyjechał. Od 9 grudnia kuriozalna sytuacja w nowym rozkładzie jazdy. Pociągi Polregio dojadą do Głogowa z Zielonej Góry, a z Głogowa do Wrocławia pojadą Koleje Dolnośląskie.

Ale to też jest ciekawe, dlatego że pan marszałek Tymoteusz Myrda dzisiaj, mniej więcej 45 minut przed naszym spotkaniem, napisał na Twitterze, że w Polregio stawka za kilometr, a propos tego połączenia, o którym rozmawiamy, to jest 45 zł, a Koleje Dolnośląskie wyceniły 25 zł za kilometr. Prawda czy nie?

Ale jednocześnie spada rentowność Kolei Dolnośląskich. Proszę sobie wyobrazić, że w 2023 do przewozów regionalnych, głównie do Kolei Dolnośląskich, budżet województwa dopłaci około 270 milionów złotych. W roku 2024, według projektu budżetu, złożonego przez zarząd, ponad 350 milionów złotych. Spada rentowność, rosną koszty osobowe w Kolejach Dolnośląskich, ale nie na tych stanowiskach liniowych, związanych z prowadzeniem pociągów, czy obsługą techniczną, ale te koszty promocji, koszty obsługi zarządu, biurokracji, administracji. To nie jest ten kierunek, który chcielibyśmy, aby Koleje Dolnośląskie nadal prowadziły i to trzeba zmienić.

Jeśli doszłoby do zmian w sejmiku dolnośląskim do końca roku...

W sejmiku, nie w zarządzie.

Tak. Czy jest szansa na to, że dojdzie też do porozumienia ws. wspólnego biletu kolei właśnie i MPK?

Myślę, że może dojść do tego wcześniej, dlatego że rzeczywiście my budujemy większość w sejmiku, ale stan obecny klubów radnych pomiędzy koalicją rządzącą, PiS-Bezpartyjni, a opozycją, czyli 3 klubami, Koalicją Obywatelską, Nową PL i Koalicją Samorządową, czyli tymi dawnymi Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy wyszli z koalicji z PiS-em, jest 18 do 18. Budżet nie zostanie uchwalony bez porozumienia z opozycją. Jednym z warunków uchwalenia budżetu, który Koalicja Obywatelska przedstawi marszałkowi Przybylskim, będzie to, aby wreszcie podpisał umowę, którą miasto Wrocław już skierowało do zarządu województwa, do zarządu spółki i Kolei Dolnośląskiej i Polregio. Polregio chce ją podpisać. Koleje Dolnośląskie są blokowane przez zarząd województwa. Taka jest moja ocena. Choć korporacyjni pewnie nikt się do tego nie przyzna. Poparcie budżetu to także przełamanie tego impasu, pomiędzy województwem, a miastem Wrocław, jeżeli chodzi o bilet aglomeracyjny. To jest bardzo niepokojące, bo widzimy, że nie tylko konflikt już z Wrocławiem o bilet aglomeracyjny, ale także z województwem lubuskim o połączenie do Zielonej Góry. Coś złego dzieje się na styku współpracy zarząd województwa, inne samorządy.

Ale wie pan, że na koniec ostatecznie Dolnoślązaków w ogóle nie interesuje to de facto, tak sobie myślę, kto rządzi, kto odpowiada za ten stan rzeczy, tylko interesuje ich to, że nie mogą przejechać z punktu A do punktu B. Sądzi pan, że za kilka miesięcy ten przekaz, czy pana argumenty, czy argumenty drugiej strony będą na tyle silne, na tyle się przebiją do przestrzeni publicznej, że to wpłynie jednak na wynik wyborów? Właśnie te aspekty, o których rozmawiamy dzisiaj od kilku minut?

Pan redaktor spyta, co byśmy zrobili inaczej. No nie wchodzili w te konflikty. Ja przed tymi wyborami, 5 lat temu, mówiłem, że warunkiem powodzenia rozwoju regionalnego na Dolnym Śląsku jest dobra współpraca marszałka województwa z prezydentami, burmistrzami, wójtami. Taka była narracja samorządowców skupionych wokół Bezpartyjnych Samorządowców.

Ale wie pan, że to na początku funkcjonowało.

Ale się okazało nieprawdą i wyborcy to zobaczyli. Milion głosów na Dolnym Śląsku, w ostatnich wyborach padło na ugrupowania demokratycznej opozycji, które są przeciwko stylowi uprawiania polityki przez PiS i Bezpartyjnych. A na PiS 490 tysięcy, na Bezpartyjnych Samorządowców 44 tysiące w całym regionie. To jest bardzo spore votum separatum, takie głośne "nie" dla tej koalicji.

Jeśli nie pan Andrzej Jaroch, to kto?

Rozmawiamy o tym z klubami opozycji.

Ja wiem, że rozmawiacie, ale kto?

Dzisiaj tego nie powiem panu redaktorowi.

A pan by chciał?

Ja nie będę kandydatem na przewodniczącego. Jestem szefem klubu i odpowiadam za przeprowadzenie tego projektu, co pan redaktor już dzisiaj tutaj powiedział. Jesteśmy po wstępnych rozmowach także w zarządzie regionu Platformy Obywatelskiej. Mamy przygotowaną strategię. Mogę ujawnić, że zbieramy podpisy. One w dużej części są zebrane. Rzeczywiście ustalamy kandydaturę nowego przewodniczącego i jestem przekonany, że teraz w sposób taki przejrzysty, klarowny, jawny też wszystkie kluby...

Kto byłyby dobrym zmiennikiem?

Wszystkie kluby przedstawią takiego kandydata i wybierzemy najlepszego.

Kto byłby najlepszym zmiennikiem w pana ocenie?

Mamy osoby z doświadczeniem. Mamy kilku byłych posłów, senatorów, przewodniczących sejmiku, wojewodę. Jest naprawdę wielu kandydatów, którzy są tego godni. Prezydenta Wrocławia.

Czy pan by się widział za kilka miesięcy w roli marszałka?

Pytanie ciekawe. Najpierw muszę wygrać wybory samorządowe.

Będzie pan kandydować? 

Chciałbym kandydować. Wydaje się, że to doświadczenie, które mam, niekoniecznie muszę spożytkować na funkcji marszałka. Ja wielokrotnie w mediach powtarzam to, że byłem marszałkiem, wicemarszałkiem, przewodniczącym sejmiku, posłem, więc trzeba nowe wyzwania stawiać przed sobą. Ale ten etap tej kadencji i rozliczenia PiS-u i Bezpartyjnych Samorządowców, jeszcze sobie wpisałem na listę, żeby w tej kadencji to zrobić. Mam taką ambicję, żeby tego dokonać.

Czy panu jest osobiście, ale też politycznie, bliżej do pana prezydenta Jacka Sutryka, czy do pana przewodniczącego, posła Michała Jarosa.

Jestem członkiem Koalicji Obywatelskiej, w sejmiku Platformy Obywatelskiej. Współpracujemy teraz na bieżąco, codziennie z przewodniczącym Michałem Jarosem. Wiele w mediach było o tym, że ta współpraca jest słaba. Jest bardzo dobra i dlatego przed nami kolejne sukcesy w sejmiku w tej kadencji i następnej.

Widzi pan? Uśmiecha się pan, jak rozmawiamy na temat Wrocławia i na temat tych nazwisk. Czy to jest tak, może pan odpowie w końcu na to pytanie, bo ostatnio politycy unikają jednoznacznej deklaracji a propos tego, czy Koalicja Obywatelska wystawi swojego kandydata w walce o fotel prezydenta Wrocławia i czy będzie nim Michał Jaros?

Koalicja Obywatelska tworzy klub Platformy Obywatelskiej w radzie miejskiej.

Tak. Dziś jest nawet konferencja prasowa w tej sprawie.

Ja się z tego cieszę, z tego powodu, że taki był w ogóle plan po wyborach w 2018 roku. Ten klub powstał.

5 lat wam to zajęło.

On był, on trwał. Niestety nie przystąpili do niego radni wybrani z list Koalicji Obywatelskiej, członkowie Nowoczesnej.

Czyli 5 lat refleksji?

Później wyjście Nowoczesnej z koalicji z prezydentem Sutrykiem spowodowało powstanie klubu jednego prezydenckiego. Dzisiaj, przed wyborami, jest taki moment, żeby wrócić do tamtych planów i pokazać szyld, markę radnych, tych 12 radnych.

Czy to był błąd?

To był, na tamtym etapie, dobry ruch polityczny, bo on zapewniał większość i stabilizację w trudnym czasie w Radzie Miejskiej. Natomiast dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Nawet nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak diametralnie zmieni się polityka po powstaniu rządu opozycji demokratycznej.

Ja myślę, że niektórzy sobie zdają sprawę.

Coraz więcej ludzi sobie zdaje sprawę, szczególnie tych, którzy odpowiadają za bardzo złe rządy PiS-u i Bezpartyjnych na Dolnym Śląsku.

(...)

Posłuchaj całej rozmowy: 

Reklama

Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Grześ Dyndała2023-11-23 22:36:42 z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
POlszewicka szmata czyli tuskomatołek.
~ffsdbnhmdjjyg2023-11-23 22:43:49 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Inaczej nie umiesz, prawda? Nie jestem zwolennikiem p. Łapińskiego (i to bardzo), ale to też jest żywy człowiek i elementarny szacunek mu się należy, nawet jeśli politycznie to co robi jest zwykłym pajacowaniem!
~Boss 2023-11-23 16:59:30 z adresu IP: (2a00:f41:2826:2412:dfbd:x:x:x)
Łapiński to porażka.
~fsrgrewtgryr2023-11-23 16:58:28 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Po przeczytaniu większości wypowiedzi uważam, że tacy radni (bez względu na szyldy) to szkodliwe pajace. Nawet sytuację z impasem kolejowym usiłuje obrócić do góry nogami, byle wyszło że swoi są fajni, a ci co rządzą DŚ są be. Idź pan, panie Marku do urzędu zatrudnienia, mam nadzieję, że takie persony przestaną dostawać się do decyzyjnych gremiów, bo na merytorykę u nich nie da się liczyć...
~gtsrhyttwhr2023-11-23 16:54:53 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Trzebnica wstydzi się za pana Marka, starostę-dublera z zawodu
~Janusz2023-11-23 14:13:51 z adresu IP: (2a00:f41:701a:7264:0:x:x:x)
Pan Łapinski to jaka posadę ma po TBS-ach.
~niedr2023-11-23 13:43:53 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Chory z nienawiści?, jarocha widzi wszędzie, we śnie, w lodówce, na basenie, w lesie. Pan od wuefu
~Tomek2023-11-23 11:07:45 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Wywiad na kolanach . Biedny redaktor Wieczorkowski …