Sołtysi alarmują - zimą "nie mają życia"

Piotr Słowiński, JD | Utworzono: 2023-12-05 15:53 | Zmodyfikowano: 2023-12-05 15:55
Sołtysi alarmują - zimą "nie mają życia" - fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Pług przyjeżdża do wsi po godzinie 7, a mieszkańcy potrzebują przed 6:00 wyjechać do pracy. Dzwonią do urzędników, a Ci nie odbierają telefonów. Z kolei przedstawiciele firmy odśnieżającej mówią, że umowy mają z gminą, nie z sołtysami.

- Wjazdy na posesje pozostają nierozgarnięte, a do tego nie reagują na interwencje - mówi Renata Suszek Bembenek, sołtys Bukówki:

"Śnieg zasypuje, a gmina nie odkopuje. Firma, która wygrała przetarg, nie wywiązuje się z umowy. Nie odśnieżania tak, jakby oczekiwali tego mieszkańcy."

Zastępca burmistrza Lubawki Sławomir Antoniewski deklaruje, że "przyczyny problemów zostaną usunięte, a samorząd postara się, by firma odśnieżająca działała bardziej tak, jak chcą mieszkańcy." Dawid Karst, właściciel firmy odśnieżającej gminę Lubawka, mówi, że -nie może dać sołtysom numerów telefonów do kierowców, bo to by sparaliżowało ich pracę. A wszystkiego naraz i tak się odśnieżyć nie da. Odśnieża gminę już czwarty rok i cięższe dni po prostu się zdarzają. Dziś może był gołoledź i znów będą problemy:

"Aura jest aurą, pogoda jest pogodą. Może w styczniu, w lutym nie będzie śniegu. No przyszło, jak przyszło i podkreślam, jutro zaczną się telefony, będzie podobnie. Powtórka z przygody."

Marcelina Osmolak z Paczyna w gminie Lubawka przyznaje, że -kiedy tylko warunki na drogach się pogarszają jej telefon się grzeje. Wszyscy mieszkańcy dzwonią i domagają się, by pług pojawił się jak najszybciej, a ona nic w tej sprawie nie może zrobić:

"No ludzie się przepychają, no co mają zrobić? Jada po tych zaspach. Póki dają rade to jadą. No co mogę zrobić? Ja dzwonię. Przyjeżdża pług. Po pięciu godzinach."

Zastępca burmistrza Lubawki Sławomir Antoniewski deklaruje, że -zostanie poprawiona komunikacja sołtysów z urzędem, który dysponuje kierowcami firmy odśnieżającej. Sam przedsiębiorca Dawid Karst mówi Radiu Wrocław, że dostosuje harmonogram pracy do potrzeb mieszkańców, ale nie mogą liczyć na cud, że w jednej chwili, w każdym miejscu pojawią się pługi.

Marznące opady deszczu na Dolnym Śląsku, zgodnie z ostrzeżeniami meteo mogą się pojawiać do 6:00 rano.

POSŁUCHAJ:

Reklama

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~xx22023-12-05 18:44:19 z adresu IP: (195.140.xxx.xxx)
uroki mieszkania na prowincjo