Wyszarpana wygrana Śląska w Gliwicach

WK, inf. prasowa | Utworzono: 2024-01-12 21:11 | Zmodyfikowano: 2024-01-12 21:28
Wyszarpana wygrana Śląska w Gliwicach - fot. wks-slask.eu
fot. wks-slask.eu

W pierwszych minutach kibice w Gliwicach oglądali ofensywne spotkanie, w którym wrocławska drużyna miała problemy z przejęciem inicjatywy. Nieźle w mecz wszedł Miletić, ale jego trójka i wsad były jednymi z nielicznych pozytywów pierwszej kwarty. GTK, w którym główne role tradycyjnie odgrywali zawodnicy z zagranicy, dość szybko wypracowało dwucyfrową przewagę. Śląsk nękały mocno niecelne rzuty, proste straty i przegrywana zbiórka – rywale po świetnej końcówce tej części gry prowadzili 28:14.

Bardzo dobry fragment na początku kolejnej kwarty zaliczył Andrij Wojnałowicz, który dwukrotnie trafił z gry i skutecznie wymuszał faule rywali. Dzięki Ukraińcowi udało się odrobić niemal połowę strat, ale niestety w kolejnych minutach gra wrocławian wciąż wyglądała bardzo słabo. W szeregach rywali tradycyjnie szalał Joshua Price (16 punktów), któremu wtórował Koby McEwen (17 oczek). Śląsk w pierwszej połowie popełnił aż 10 strat, trafił tylko połowę rzutów z gry i nie zdobył ani punktu z ponowień. Do przerwy 48:35 dla GTK.

Z szatni ponownie mocno zmotywowany wyszedł Miletić, sporo ożywienia do gry z ławki wnieśli z kolei Marek Klassen i Jakub Nizioł. Na tym jednak kończą się plusy w trzeciej kwarcie. Wciąż wrocławianie oddawali sporo wymuszonych i niecelnych rzutów z dystansu, a skuteczność w tym elemencie gry spadła do 21%. Tak naprawdę jedynie dzięki kilku prostym błędom rywali w końcówce trzeciej kwarty przed ostatnią częścią gry WKS przegrywał “tylko” 57:66.

Przez większość meczu rzuty za trzy były słabszym punktem WKS-u, ale w dużej mierze to dzięki nim Śląsk wrócił do gry. Dwukrotnie zza łuku przymierzył Wojnałowicz, na miarę swoich możliwości zaczął też grać Klassen, a w ważnych momentach ręka nie zadrżała McCullumowi. Niespodziewanym bohaterem ostatniej kwarty był jednak kto inny – Mateusz Zębski. W ostatnich sześciu minutach “Zębol” zdobył dziewięć punktów, a ostatni z nich był na wagę zwycięstwa. Po trwającej cały mecz gonitwie i chaotycznej końcówce ostatecznie Śląsk wyszarpał jednopunktowe zwycięstwo w Gliwicach – 87:86.

Tauron GTK Gliwice - Śląsk Wrocław 86:87 (28:14, 20:21, 18:22, 20:30).

Punkty:

Tauron GTK Gliwice: Joshua Price 31, Koby McEwen 24, Martins Laksa 11, Kadre Gray 8, Tomasz Śnieg 4, Łukasz Frąckiewicz 4, Maciej Bender 2, Divante Moffitt 2, Aleksander Busz 0.

Śląsk Wrocław: Andrii Wojnałowycz 20, Kendale McCullum 17, Marek Klassen 13, Dusan Miletic 12, Mateusz Zębski 11, Jakub Nizioł 7, Arciom Parachouski 5, Hassani Grevett 2, Aleksander Wiśniewski 0, Michał Sitnik 0.

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.