Ambasador Niemiec: Bezpieczeństwo Polski to jest także bezpieczeństwo Niemiec

Dariusz Wieczorkowski, Gregor Niegowski | Utworzono: 2024-01-16 12:41 | Zmodyfikowano: 2024-01-16 12:42
Ambasador Niemiec: Bezpieczeństwo Polski to jest także bezpieczeństwo Niemiec - fot. RW
fot. RW

Jak pan, panie ambasadorze, ocenia, widzi dziś relacje polsko-niemieckie?

Relacje polsko-niemieckie są dla nas takimi najważniejszymi relacjami. To są dla nas najważniejsze relacje w Europie. Te relacje też mają najróżniejszy charakter. Są to relacje gospodarcze, relacje między społeczeństwem obywatelskim. Są też stosunki między miastami, między regionami, a też między stolicami. Teraz też razem stoimy przed wieloma wyzwaniami, którym musimy razem w Europie stawić czoła.

Czy nowy rząd w Polsce, pan premier Donald Tusk to jest szansa na nowe otwarcie w relacjach między Polską a Niemcami?

Nasze relacje są wieloaspektowe i to też są relacje, których nie trzeba budować od nowa. Te relacje, takie bardzo bliskie relacje, mamy już od 30 lat i jak najbardziej będziemy je też kontynuować. W ciągu tych minionych lat też np. wymiana młodzieży była bardzo silna. Bardzo silne też mamy relacje gospodarcze. Stosunki na tych płaszczyznach się bardzo dobrze przedstawiają i w tej chwili stoimy przed nowymi wyzwaniami, zarówno w Europie, jak i na świecie. Dlatego właśnie ta współpraca między Polską a Niemcami jest taka ważna. Też temat Ukrainy jest bardzo istotnym aspektem w ramach naszej współpracy i jesteśmy tutaj dwoma najsilniejszymi partnerami, chociażby w aspekcie militarnym, jak i gospodarczym, czy też w kontekście odbudowy Ukrainy. Dlatego też Polska i Niemcy będą taką centralną rolę odgrywać.

Jak słusznie pan zauważył i wspomniał o Ukrainie, Rosja nie odpuszcza. Za chwilę minie drugi rok wojny za naszą wschodnią granicą. Jak pan sądzi i co się mówi a propos tego konfliktu? W jakim kierunku to wszystko może zmierzać?

Bardzo ważne w tym wszystkim jest, by to wsparcie dla Ukrainy pozostało bardzo silne i mogę zapewnić, że ze strony Niemiec właśnie tak długo będziemy Ukrainę wspierać, jak będzie to konieczne, bo ta brutalna wojna faktycznie musi się skończyć. W kontekście naszej współpracy, Polska i Niemcy to są faktycznie te dwa kraje, które najsilniej wspierają Ukrainę. Wojna na Ukrainie też doprowadziła do tego, że też zupełnie inaczej postrzegamy też całą architekturę bezpieczeństwa w Europie. Polska, ze względu na wybuch wojny, stała się teraz państwem frontowym i będziemy właśnie w ramach Europy i w ramach NATO dbać o to bezpieczeństwo dla nas wszystkich w Europie. Nastały nowe czasy i inwestujemy teraz coraz więcej w bezpieczeństwo. Chcę też jasno powiedzieć, że bezpieczeństwo Polski to jest także bezpieczeństwo Niemiec.

Czy wystarczy Unii Europejskiej i krajom Wspólnoty, ale także NATO, takiej determinacji, siły, zaangażowania, by dalej Ukrainę wspierać? Czas robi swoje. Wiele państw ma swoje problemy, wiele kłopotów. Siłą rzeczy przyzwyczajamy się do tej wojny. Czy spodziewa się pan, że ten konflikt zakończy się w Ukrainie, czy on się może rozlać na inne kraje Europy?

Wojna, która się toczy, jest też taką wojną o witalne interesy Europy. My bronimy tutaj wszystkich wartości naszych europejskich. I my też będziemy dalej tych wartości bronić i będziemy wspierać Ukrainę w obronie tych wartości. To leży w żywym i centralnym interesie Europy, by tych wartości bronić i dlatego dalej to robić.

Za kilka miesięcy eurowybory. Co czeka wspólnotę? Co czeka Unię Europejską? Co czeka Europę?

Moim zdaniem te wydarzenia doprowadzą do rozwoju Unii Europejskiej i też zdecydowaliśmy się na to, że chcemy się rozszerzać, że chcemy, by Unia Europejska była większa. I w tym kontekście też będziemy współpracować z nowymi, ważnymi partnerami. W tym kontekście też Unia Europejska musi sobie zadać pytania, w jaki sposób później dalej będzie wyglądać ta współpraca, w jaki sposób będą podejmowane decyzje w Unii Europejskiej. Jeśli Unia Europejska będzie się składać z więcej niż 30 krajów, wtedy też musimy znaleźć nowe formaty, nowe procedury, czy też procesy podejmowania decyzji. Centralnym pytaniem będzie tutaj kwestia tego, jak sprawić, by to procedowanie było prostsze i szybsze. Ja osobiście uważam, że w tym kontekście to właśnie polityka zagraniczna i polityka finansowa będą miały tutaj też duże znaczenie i znajdziemy właśnie nowe rozwiązania na to, jak podejmować decyzje. Jednakże to też doprowadzi do tego, że później niektóre duże kraje, w tym także Niemcy, będą musiały wziąć też pod uwagę, że w pewnych kwestiach będą przegłosowane, bo już nie będzie tego prawa weta.

W jaki sposób poradzić sobie z kryzysem migracyjnym?

W tym kontekście też będziemy potrzebować wspólnej decyzji na płaszczyźnie europejskie. W ostatnich tygodniach też już w tej kwestii wiele się zadziało. Przygotowywany jest pakiet azylowy, pakiet migracyjny i dyskutujemy wspólnie na ten temat. Ja osobiście uważam, że znajdziemy właśnie wspólne rozwiązanie dla całej Unii Europejskiej po to, by w odpowiedni sposób chronić nasze zewnętrzne granice. Te działania też wymagają takiej właśnie ścisłej współpracy. Ja jednak postrzegam to bardzo optymistycznie i uważam, że znajdziemy wspólne rozwiązanie. Będziemy mieli konsensus jak zawsze. Czasami to są długie okresy przygotowywania, długie kroki, długie działania, które musimy podejmować, jednakże zawsze na końcu udaje nam się ten konsensus osiągnąć i też później znajdujemy wspólne, satysfakcjonujące nas wszystkich rozwiązanie.

Każdy kraj ostatnio, gdybyśmy rozwinęli mapę Europy przed sobą, mierzy się ze swoimi mniejszymi lub większymi problemami. Mieliśmy okazję o tym chwilę porozmawiać. Niemcy mają w tej chwili problemy związane z protestami chociażby rolników. My, Polacy, mamy swoje problemy. Pewnie gdybyśmy zajrzeli do innego kraju, to też byśmy tam coś znaleźli. Czy spodziewa się pan mimo wszystko takiej konsolidacji Europy, że przywódcy będą zdawali sobie sprawę z tego, że gdy myślimy o przyszłości, o naszym bezpieczeństwie, to absolutnie będziemy w stanie dojść do porozumienia?

To się zgadza. Jak najbardziej, żyjemy w chwili obecnej w czasach, w którym mamy do czynienia z najróżniejszymi problemami. Też już o tym pan wspominał. Żyjemy w takich czasach transformacji. Wyzwaniem jest migracja, energia, wojna w Ukrainie. Tych przykładów można mnożyć, ale na pewno mamy tutaj do czynienia z najróżniejszymi zmianami, Ale wydaje mi się, że właśnie to, co się dzieje, to też powoduje te wszystkie procesy, które zachodzą i też myślę, że będą w stanie wzmocnić nas w Europie i to też ma wpływ na nasze społeczeństwo. W Europie mieszka prawie pół miliarda ludzi i mamy też do czynienia z jedną z największych gospodarek świata w kontekście całej Europy. Czyli mamy do czynienia z dużym rynkiem. Wydaje mi się, że dzięki temu, że pozostaniemy razem, jako Europa, to możemy się zmodernizować. Możemy też tutaj poczynić duży postęp, jeśli chodzi o cyfryzację i też staniemy się przez to bardziej konkurencyjni. Faktycznie, zgadza się, że mamy do czynienia z wieloma różnymi wyzwaniami na różnych płaszczyznach, ale jeśli pozostaniemy razem, to naprawdę może spowodować, że staniemy się silniejsi i będziemy razem w stanie wiele osiągnąć.

Czy wspólne wojsko, wspólna armia Unii Europejskiej, Wspólnoty Europejskiej, to jest ten kierunek, który będzie realizowany, może być realizowany?

Decydujące w tym wszystkim jest to, by faktycznie usprawnić w chwili obecnej te wszystkie kwestie związane z obronnością. My też oczywiście dużo robimy w ramach NATO, ale też rozwijamy naszą obronność w kraju i to czynią także pozostałe kraje Unii Europejskiej. W Niemczech bardzo dużo inwestujemy w obronność, też właśnie w tym kontekście międzynarodowym, europejskim. Na przykład 5 tysięcy żołnierzy niemieckich zostanie wysłanych na Litwę po to, by tam wspierać Litwę, jako państwo frontowe, jako państwo przywódcze w kontekście właśnie obronności. Myślę, że inne kraje robią podobnie, że wspierają swoją obronność, a dzięki temu, że każdy tę obronność u siebie będzie wspierać, też wtedy stworzymy taką wspólną politykę obronną.

Musimy kończyć. Jaki to będzie rok dla Europy? Czy mimo wszystko, mimo tych bolączek, o których rozmawiamy, z optymizmem patrzę w przyszłość?

Faktycznie nie będzie to prosty rok. Musimy teraz podjąć wiele ważnych decyzji i oczywiście też presja, która jest stawiana wobec Unii Europejskiej, nadal rośnie. Dlatego też potrzebujemy takiej silnej współpracy. Będziemy podejmować wspólnie decyzje dotyczące migracji i dotyczące gospodarki. Wydaję mi się jednak, że jesteśmy dobrze przygotowani. Cieszę się, że w Polsce mamy takiego dużego partnera, takiego ważnego partnera i będzie ta współpraca właśnie nam potrzebna po to, by podjąć te najróżniejsze ważne decyzje. Jednak ja patrzę dość optymistycznie na ten rok. Oczywiście wyzwania, przed którymi stoimy, są ważne i wielkie, ale wydaję mi się, że mamy też tak dobry system demokracji, że będziemy w stanie stawić czoła tym wyzwaniom. Wybory w Polsce pokazały, że nasze demokracje są silne. 70-procentowy udział w wyborach to faktycznie jest taki mocny sygnał na to, że jesteśmy w stanie, w ramach naszych demokracji, stawić czoła tym wyzwaniom. Także ja dość optymistycznie spoglądam na ten rok.

To już naprawdę na koniec. Robert Lewandowski powinien wrócić do Bundesligi na koniec kariery?

To oczywiście byłoby duże ubogacenie dla Bundesligi, bo osobiście uważam, że Robert Lewandowski był jednym z największych i najważniejszych piłkarzy, jakie Bundesliga miała i to też jeden z najlepszych napastników.

Posłuchaj całej rozmowy:

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.