Podzieli się punktami z beniaminkiem

Piotr Pietraszek, PAP/inf. prasowa | Utworzono: 2024-02-25 15:40
Podzieli się punktami z beniaminkiem - zdjęcie ilustracyjne (fot. zaglebie.com)
zdjęcie ilustracyjne (fot. zaglebie.com)

Zagłębie w tym meczu prowadził z ławki drugi trener Tomasz Fornalik, gdyż jego brat – Waldemar musiał zająć miejsce na trybunie z powodu kary za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim spotkaniu z Cracovią.

Od początku do zdecydowanych ataków ruszyła Puszcza i już w 8. minucie objęła prowadzenie. Po wrzutce z autu w polu karnym lubinian powstało spore zamieszanie, piłkę najpierw piąstkował Sokratis Dioduis, potem strzał głową Artura Siemaszki wybił Bartosz Kopacz. Ostatecznie do piłki dopadł Roman Jakuba i skierował do siatki. Bo to piąty gol strzelony przez niepołomiczan po wyrzucie z autu w tym sezonie. Co ciekawe wszystkie pozostałe zespoły ekstraklasy zdobyły takich bramek 4.

Miedziowi szybko mogli doprowadzić do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damiana Dąbrowskiego sprytny strzał piętą oddał Michał Nalepa, ale Oliwier Zych był czujny i odbił piłkę.

Goście, którzy po stracie bramki uzyskali przewagę, wyrównali w 31. minucie. Znowu Dąbrowski posłał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, a Aleks Ławniczak oddał skuteczny strzał głową.

Zagłębie nie zadowoliło się tym. Bliski zdobycia kolejnej bramki był Marko Poletanovic; jego strzał z pola karnego był minimalnie niecelny.

W 40. minucie lubinianie rozegrali składny, wielopodaniowy atak. Kacper Chodyna podał w pole karne do Dawida Kurminowskigo. Pierwszy strzał napastnik gości zablokował Artur Craciun, ale dobitka była już skuteczna i goście objęli prowadzenie. 

Początek drugiej połowy, podobnie jak i meczu, należał do ekipye beniaminka. W 52. minucie dobrej okazji nie wykorzystał Kamil Zapolnik. Napastnik gospodarzy poprawił się 11 minut później, gdy pokonał Dioudisa strzałem głową po dośrodkowaniu Michała Koja.

Potem obydwa zespoły sprawiały wrażenie zadowolonych z remisu i nie podejmowały zbędnego ryzyka.
Dopiero w 80. minucie gry na prawym skrzydle urwał się Kacper Chodyna, a jego uderzenie z trudem obronił Oliwier Zych. W 90. minucie spotkania wydawało się, że Zagłębie wywiezie z Krakowa 3 punkty, ale Juan Munoz, który trafił do siatki, był na pozycji spalonej. Gospodarze byli bliscy powodzenia w ostatniej akcji, lecz piłka po strzale głową Macieja Firleja przeleciała tuż nad poprzeczką.

Ostatecznie rezultat już się nie zmienił i drużyny z Lubina i Niepołomic podzieliły się punktami.

Puszcza Niepołomice - KGHM Zagłębie Lubin 2:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Roman Jakuba (8), 1:1 Aleks Ławniczak (31-głową), 1:2 Dawid Kurminowski (40), 2:2 Kamil Zapolnik (63-głową).

Puszcza Niepołomice: Oliwier Zych - Ioan-Calin Revenco, Artur Craciun, Roman Jakuba, Michał Koj (82. Tomasz Wojcinowicz) - Artur Siemaszko (46. Maciej Firlej), Konrad Stępień, Jakub Serafin (89. Bartłomiej Poczobut), Wojciech Hajda (61. Thiago), Michał Walski (46. Jin-Hyun Lee) - Kamil Zapolnik.

KGHM Zagłębie Lubin: Sokratis Dioudis – Bartosz Kopacz, Michał Nalepa, Aleks Ławniczak, Luis Mata – Kacper Chodyna, Damian Dąbrowski, Marko Poletanovic (61. Marek Mróz), Tomasz Pieńko (68. Mateusz Wdowiak), Serhij Bułeca (68. Tomasz Makowski) - Dawid Kurminowski (82. Juan Munoz).

Żółta kartka - Puszcza Niepołomice: Jakub Serafin.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów 1 304.

 

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.