Populacja cietrzewi na Dolnym Śląsku zagrożona. "Moment krytyczny", tak źle nie było od lat

Przyrodnicy Karkonoskiego Parku narodowego biją na alarm. Tak niskiej populacji cietrzewi w Karkonoszach i Górach Izerskich nie było od lat. Ornitolodzy doliczyli się zaledwie 40 ptaków. Całkowita populacja w Polsce i w Czechach nie przekracza 200 osobników, mówi Artur Pałucki, ornitolog KPN-u:
- To moment krytyczny dla populacji karkonosko-izerskiej. Podlega ochronie ścisłej już od 30 lat, natomiast te wszystkie działania, które są podejmowane, często są nieskuteczne.
Sprawdź: Nowe rezerwaty przyrody na Dolnym Śląsku. Ostatnie powołano 15 lat temu
Obecność turystów to największe zagrożenie
Obecność turystów poza wyznaczonymi trasami to główne zagrożenie dla karkonoskiej populacji cietrzewia, mówi Dariusz Kuś z Działu Ochrony Przyrody Karkonoskiego Parku Narodowego:
- W tych zakazach nie chodzi o to, że ktoś ma potrzebę kontrolowania wszystkich dookoła, tylko one po prostu wynikają z określonych przyczyn przyrodniczych.
Da przykładu w Czechach złamanie zakazu wstępu na teren tokowiska jest zagrożone karą stu tysięcy koron grzywny (ok. 17 tysięcy złotych), w Polsce najwyższy mandat to 500 złotych.
Przeczytaj: Tatry mają Dolinę Chochołowską, a Dolny Śląsk Górzyniec. Rezerwat przyrody „Krokusy” ocalony
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

