Świdnica. Pacjentka zmarła przez zaniedbanie szpitala? Wojewoda zapowiada kontrolę

Czy w szpitalu Latawiec w Świdnicy doszło do niewywiązania się z obowiązków wobec pacjentki personelu placówki? 27 marca kobieta doznała udaru krwotocznego i została przetransportowana do szpitala. Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym, na tym etapie kończy się rola ekipy karetki. W momencie przyjęcia pacjentki do szpitala, to on odpowiada za stan zdrowia pacjentki. Tymczasem według doniesień kobieta zbyt długo czekała na kolejny transport do innej placówki, została nieodpowiednio zdiagnozowana i zmarła.
- Informujemy, że System Państwowego Ratownictwa Medycznego – nadzorowany przez Wojewodę Dolnośląskiego – zadziałał prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – powiedział Radiu Wrocław Tomasz Jankowski, rzecznik wojewody. - Pacjentka została przetransportowana z miejsca zamieszkania do szpitala właśnie przez systemowy Zespół Ratownictwa Medycznego. Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym, na tym etapie kończy się rola systemu PRM. W momencie przyjęcia pacjentki do szpitala, to podmiot leczniczy odpowiada za stan zdrowia pacjentki - dodaje.
Jak podkreśla Jankowski, kontrola wojewody ma mieć na celu wyjaśnienie przyczyn niewywiązania się z obowiązków wobec pacjentki.
- Szpital ma obowiązek zapewnić jej dalszą diagnostykę, leczenie, a także w razie konieczności, transport do innej placówki. W związku z tym Wojewoda Dolnośląski powiadomi o sprawie Narodowy Fundusz Zdrowia, który finansuje świadczenia realizowane przez szpitale, a dodatkowo zleci kontrolę w placówce, mającą na celu wyjaśnienie przyczyn niewywiązania się z obowiązków wobec pacjentki - podkreśla rzecznik wojewody.
Skontaktowaliśmy się z dyrekcja szpitala w Świdnicy. Grzegorz Kloc, dyrektor obiektu, poinformował nas, że sprawa kobiety jest obecnie wyjaśniana, i dopiero po jego zakończeniu, będzie mógł skomentować sprawę. Odniósł się też do zapowiedzi kontroli wojewody, informując, że do chwili obecnej nie ma takich informacji.
Ratownik: Ta sytuacja wymaga wyjaśnienia
Kacper Mazurkiewicz, wrocławski ratownik, przyznaje, że ta sytuacja wymaga wyjaśnienia. Jak mówi, już kilka miesięcy temu próbował zainteresować brakami dostępnych zespołów poprzedniego wojewodę, jednak nie dostał odpowiedzi na swoje uwagi. Teraz próbuje się spotkać z nowymi władzami województwa, aby przeanalizować swoje ustalenia.
Posłuchaj rozmowy Elżbiety Osowicz, reporterki Radia Wrocław, z Kacprem Mazurkiewiczem:
Czytaj także: Wybuch we wrocławskim liceum. Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące nieudanego eksperymentu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

