Ważna wygrana Miedzi. Legniczanie wciąż w grze o awans

Już w 8 minucie zza szesnastki strzelał Kamil Antonik, ale Artur Haluch pewnie złapał piłkę. W 22 minucie sprzed pola karnego spróbował Kamil Drygas, lecz po rykoszecie skończyło się tylko kornerem. Za chwilę Florian Hartherz wykonał rzut rożny. Defensor dośrodkował w światło bramki, a piłka, między słupkiem i interweniującym Piotrem Żemło, znalazła drogę do siatki, odbijając się jeszcze od golkipera niebiesko-czerwonych.
W 40 minucie Konrad Nowak uderzył niecelnie, gdy zagrywał mu Tomas Prikryl. Nie pomylił się natomiast dwie minuty później, gdy wbiegając w pole karne otrzymał podanie od byłego gracza legniczan Adriana Purzyckiego i pięknym strzałem od poprzeczki nie dał szans Jakubowi Wrąblowi. W 54 minucie uderzał Jacek Podgórski, ale po rykoszecie skończyło się kornerem. W 62 minucie Hartherz dośrodkował z rzutu rożnego, a Adnan Kovacević głową skierował futbolówkę do siatki.
W kolejnych minutach obie drużyny starały się atakować, jednak klarowanych sytuacji brakowało. Odra trafiła nawet do siatki, ale z wyraźnego spalonego. Już w doliczonym czasie gry Szymon Szkliński główkował po rzucie rożnym, ale bramkarz zielono-niebiesko-czerwonych obronił. Tuż przed końcem bramkarz opolan Artur Haluch popędził w pole karne zespołu znad Kaczawy, po rzucie rożnym zagrał do Rafała Niziołka, a ten wpakował piłkę do siatki. Arbiter odgwizdał jednak spalonego i trzy punkty pozostały w Legnicy.
Miedź Legnica – Odra Opole 2:1 (1:1).
Bramki: 1:0 Florian Hartherz (23), 1:1 Konrad Nowak (42), 2:1 Adnan Kovacevic (61).
Żółta kartka - Miedź Legnica: Kamil Drygas, Bartosz Kwiecień, Florian Hartherz.
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 4 923.
ZOBACZ TEŻ: Śląsk Wrocław wygrywa derby z Zagłębiem Lubin i ciągle jest w grze o utrzymanie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

