Wałbrzych: 43-latka zginęła pod kołami autobusu. Jest akt oskarżenia przeciwko kierowcy

Choć zdaniem biegłego poszkodowana przyczyniła się do wypadku, to kierowca niewystarczająco obserwował otoczenie przejścia dla pieszych. Zakończyło się śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło w listopadzie 2024 roku w Wałbrzychu. Autobus miejski śmiertelnie potrącił tam kobietę.
- Skierowaliśmy akt oskarżenia przeciwko kierującemu autobusem o spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Jest to przestępstwo zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Kierujący przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których wskazywał na to, że nie widział pani - mówi prok. Tomasz Bujwid z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu.
- Ustalono, że sprawcą tego zdarzenia jest kierujący autobusem. Jemu przedstawiono zarzut spowodowania tego wypadku. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wskazał na przyczynienie się pokrzywdzonej do zaistnienia tego zdarzenia, jednakże uznał, że odpowiedzialność ponosi kierowca, który w sposób nienależyty obserwował okolicę przejścia dla pieszych zbliżając się do niego - tłumaczy prok. Tomasz Bujwid.
Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem przy ulicy Wrocławskiej.
Sprawdź: Jelenia Góra: Finał głośnej sprawy rzekomego przerwania wałów. "Brak znamion czynu zabronionego"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
