"Domagamy się przede wszystkim dialogu". Pracownicy Eto Magnetic protestują, walcząc o podwyżki

Kilkudziesięciu związkowców z Solidarności protestowało przed bramą wjazdową do wrocławskich Zakładów Eto Magnetic. W firmie pracuje około 500 osób, zakład produkuje części do samochodów ciężarowych. - Chcemy żeby dyrekcja z nami rozmawiała - mówili związkowcy i pracownicy tej firmy:
- Razem walczymy o nasze prawa, związkowe, pracownicze. Fundusz socjalny, w ogóle nie ma negocjacji z pracodawcą.
- Podwyżek wynagrodzeń i żeby wreszcie nas zaczęli traktować tak jak normalnych ludzi.
Zobacz: Drogowy absurd we Wrocławiu. Na ul. Górnickiego samochody parkują na ścieżce dla niewidomych
"Domagamy się przede wszystkim dialogu"
Ostatnia, 3 procentowa podwyżka, nie zadowala związkowców ani pracowników. Protestujący zwracają jednak uwagę szczególnie na problemy w komunikacji z pracodawcą:
- Domagamy się przede wszystkim dialogu, który w tym momencie jest pozorowany, domagamy się słuchania pracowników i ich głosów w firmie, ponieważ jest to największa grupa która ma jakieś oczekiwania.
Dyrekcja firmy twierdzi, że rozmawia z pracownikami, natomiast ewentualna podwyżka uwarunkowana jest kondycją finansową przedsiębiorstwa.
Przeczytaj: Rowerzyści je uwielbiają, nadleśnictwa stawiają veto. Trwa batalia o nielegalne single tracki w Złotoryi i Jaworze
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

