Banany z Dolnego Śląska? To możliwe! Pod Wrocławiem zakwitł i wypuścił owoce bananowiec
W Domasławiu pod Wrocławiem zakwitł i wypuścił owoce... bananowiec. Jego właściciel, Jerzy Ostrowski, opowiada, że blisko 3-metrowa roślina ma trzy lata i jest oczkiem w głowie ogrodnika. Rośnie w gruncie, nie w doniczce, a na czas zimy jest dokładnie osłaniany:
- Tu akurat w trzecim roku zakwitł i będą małe bananki. Nie wiadomo, czy zdążą dojrzeć, bo jest krótki okres wegetacji. Został jeszcze lipiec, sierpień, wrzesień.
Michał Zasada, kuzyn i pracownik pana Jerzego, dopinguje w ogrodnictwie swojego szefa. I jak mówi, planuje spróbować pierwszego domasławskiego banana:
- Nie wiadomo, czy one są w ogóle jadalne. Zobaczymy. Nic nie wiemy, czas pokaże.
- Ale będziecie próbować? (pyt. red.)
- Spróbujemy. Pewnie, że tak.
Sprawdź też: Martwe świerki na Ołtaszynie. Mieszkańcy boją się, że drzewa się przewrócą
To nie jedyna egzotyczna roślina w ogrodzie pana Jerzego
Pan Jerzy i jego żona do roślin mają doskonałą rękę. Zaowocowała już im kiedyś kawa i mają własne figi. Bardzo lubimy egzotyczne rośliny, powiedział właściciel bananowca:
- Staramy się. Żona jest ogrodnikiem zawodowym i lubi to, a ja się po prostu przyzwyczaiłem do tego i już tak razem z nią. Tu opuncja, która szczerze mówiąc w doniczce nie chciała rosnąć, a wyrosła z kostki brukowej i ma się bardzo dobrze.
Codzienna opieka nad bananowcem jest dosyć wymagająca. Dostaje wiadro wody rano i wiadro wody na wieczór. Raz na kilka dni podsypywany jest także nawozem.
Posłuchaj całego materiału Beaty Makowskiej, reporterki Radia Wrocław:
Przeczytaj: To już plaga! Złodzieje na rowerach okradają samochody na Ołtaszynie. Mieszkańcy mają dosyć, a policja uspokaja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


