Uniewinnienie po 8 latach - finał sprawy wadliwych laboratoriów w ośrodku EIT+. "Brak cech przestępstwa"

Po trwającym niemal 8 lat postępowaniu sądowym, Sąd Okręgowy we Wrocławiu uniewinnił wszystkich oskarżonych o wyrządzenie szkody finansowej Skarbowi Państwa na prawie 22 miliony złotych. Zdaniem śledczych, zarząd i kierownictwo projektu w jednostce badawczej EIT+ nie informowało Narodowego Centrum Badań i Rozwoju o problemach technicznych laboratoriów, na które wypłacono dofinansowanie. Sąd nie przychylił się do tej opinii.
Zaawansowane technicznie laboratoria klasy BSL 3 miały wady techniczne i nie mogły poprawnie funkcjonować. Mimo to pieniądze z dofinansowań rozliczono. W uzasadnieniu wyroku sędzia Marcin Sosiński zaznaczył, że istnieją pisemne dowody na to, że oskarżeni informowali o stanie laboratoriów i wnioskowali o fundusze na naprawy:
- Wobec braku cech przestępstwa i wobec wnikliwej analizy materiału dowodowego i wszelkich czynności, które pojawiły się także - to należy podkreślić - na etapie postępowania sądowego, nie ma jakichkolwiek przesłanek, aby oskarżeni mogli ponieść konsekwencje wskazanych w akcie oskarżenia zarzutów.
Sprawdź: Komornik z Lubina stanie przed sądem! Pieniądze z egzekucji przeznaczyła na spłatę samochodu. Ponad 250 osób poszkodowanych
Adwokat: Nie mógł zapaść inny wyrok
Dodatkowym argumentem za uniewinnieniem był fakt, że Łukasiewicz Port, następca EIT+, wycofał się z procesu, potwierdzając, że jednostce nie wyrządzono szkód finansowych. Adwokat Michał Dziedzic podkreślał, że nie mógł zapaść inny wyrok niż uniewinniający:
- Państwo tutaj swoim zachowaniem nie zrealizowali znamion czynu zabronionego. Wszystkie czynności, które były podejmowane na etapie wstępnego i końcowego projektu, one były zawsze bardzo wysoko oceniane przez innych współpracowników i przez samych członków tego projektu. Mam nadzieję, że prokuratura w przyszłości nie będzie popełniała podobnych błędów.
Koszty wieloletniego postępowania pokryje Skarb Państwa. Wyrok nie jest prawomocny.
Nasz temat: Terapia CAR-T może być ostatnią szansą dla 19-letniego Piotra. NFZ za nią nie zapłaci, mimo że jest objęta refundacją
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

