Kuszą bonusami, ale chętnych jest za mało. W Wałbrzychu szukają kierowców

W Wałbrzychu brakuje kierowców z uprawnieniami na autobusy. Od kilku miesięcy swoją załogę próbuje skompletować Zakład Komunikacji Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych, który w ciągu najbliższych 3 lat ma przejąć od prywatnego operatora obsługę komunikacji miejskiej w mieście. Tymczasem flota autobusów się rozwija, a do optymalnej liczby kierowców wciąż daleko. MZUK stosuje więc różne zachęty - przyznaje Radiu Wrocław kierownik Mariusz Kacała.
- Wynagrodzenie dla kierowcy to jest 6 000 zł brutto, do tego są premie motywacyjne. Oferujemy również dla osób, które chciałyby się przeprowadzić do Wałbrzycha - mieszkania komunalne. Oczywiście wczasy pod gruszą, bony świąteczne, na dniach uruchomimy benefit w postaci prywatnej opieki zdrowotnej.
- Pracowników mamy zatrudnionych 33, oraz 5 kierowców w ramach umów zleceń. Ta liczba kierowców nie jest wystarczającą, aby obsłużyć 20 linii autobusowych, dwudziestoma autobusami. Potrzebujemy około 50 kierowców, dlatego że musimy uwzględniać również urlopy, zwolnienia lekarskie.
Obecnie MZUK obsługuje linie równolegle z dotychczasowym operatorem - Śląskim Konsorcjum Autobusowym. MZUK z pomocą 20 autobusów, a operator z pozostałymi 40.
Udział MZUKu w obsłudze komunikacji stale rośnie. Od 1 sierpnia autobusy wodorowe obsługują linie także w weekendy. Takie rozwiązanie potrwa jeszcze 3 lata. Za rok miejski operator będzie już obsługiwał połowę tras. Czas gra zatem na jego niekorzyść.
Niedawno ogłoszono przetarg na dostawę kolejnych 14 autobusów wodorowych. Za kilkanaście miesięcy będzie ich zatem 34. To oznacza konieczność zatrudnienia kolejnych kilkudziesięciu osób.
Przeczytaj także: Problemy na SOR-ze w Wałbrzychu. Kierowali karetki do sąsiednich szpitali
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
