Do 5 lat więzienia za graffiti. Nielegalne malunki są prawdziwą plagą, również na Dolnym Śląsku

Plagą miast staje się malowanie po murach albo na ścianach budynków i kamienic. Mowa o grafficiarzach. Pomimo, że niektórych udaje się złapać, jak grzyby po deszczu pojawiają się nowi. Mieszkańcom Wrocławia zdecydowanie nie podobają się takie bohomazy:
- No jest to niszczenie mienia i wydaje mi się że byłoby dobrze aby tego nie robiono, ewentualnie żeby to zamalowywano, żeby było estetycznie. Estetyka miasta jest bardzo ważna i znacząca, wiec myślę że warto by było się tym problemem zająć.
Sprawdź: Mieszkańcy Owczej Góry w Kłodzku nie chcą bloków w sąsiedztwie. Czują się oszukani przez władze
Służbom udaje się złapać wandali, którzy niszczą miasto
W zależności czy nielegalny napis czy rysunek można usunąć, będzie zakwalifikowany albo jako wykroczenie albo przestępstwo W tym drugim przypadku jest to uszkodzenie mienia za które może grozić nawet 5 lat więzienia. - Straż Miejska cieszy się z każdego sukcesu - mówi Waldemar Forysiak z wrocławskiej straży miejskiej:
- Niedawno udało nam się ujawnić i ująć takiego sprawce dewastacji wiat przystankowych MPK. Dokładnie mamy udokumentowane, że dokonał ten sprawca zniszczenia poprzez takie właśnie mazy czterech wiat, został ujęty.
Ważne: Malowali symbole banderowców na pomniku. Jednemu z zatrzymanych 17-latków grozi dożywocie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

