Kiedyś były ryby, dziś ze Stawu Kazimierskiego została kałuża. Czy da się go uratować? - Radio Wrocław

Kiedyś były ryby, dziś ze Stawu Kazimierskiego została kałuża. Czy da się go uratować?

| 10 miesiecy temu, 2025-08-21, 08:03
Kiedyś były ryby, dziś ze Stawu Kazimierskiego została kałuża. Czy da się go uratować? – Tak wygląda Staw Kazimierski na wrocławskim Biskupinie.
Tak wygląda Staw Kazimierski na wrocławskim Biskupinie.
Fot: Mirosława Kuczkowska/ Radio Wrocław

Już od ponad 2 lat widać, że ze Stawem Kazimierskim dzieje się coś złego. Z roku na rok w zbiorniku gromadzi się coraz mniej wody. W tym roku staw wysechł zupełnie:

- Ten nasz stawek, my mówimy bajorko, jest w opłakanym stanie i trzeba coś z tym zrobić.
- Tak, ze dwa tygodnie na pewno była puszczana woda. Pół metra osiągnęła głębokość. Sporo było wody. Jak przestali puszczać, to po kilku dniach ta woda wsiąkła.
- To bagno było takie, że nieprzyjemnie się przechodziło, bo teraz to przynajmniej ta roślinność jest, jak puścić wodę, to ona wyrosła dokładnie.

Na forach osiedlowych mieszkańcy zastanawiają się, co jest przyczyną, że wody nie ma: czy przerwanie drenów melioracyjnych podczas budowy Alei Wielkiej Wyspy, czy brak opieki i nadmierne zamulenie, czy też – zmiany klimatyczne, w tym susza hydrologiczna i mniejsze opady.

Przeczytaj: Nielegalne złomowisko przy ul. Grabowej we Wrocławiu. Sąsiedzi obawiają się skażenia terenu

 

MPWiK przeprowadziło testowe pompowanie wody z sieci

Staw zasilany jest bowiem wodami gruntowymi i opadowymi, dlatego też Zarząd Zieleni Miejskiej, zarządca stawu, już w zeszłym zwrócił się do MPWiK o ujęcie zbiornika w planach gospodarowania wodami opadowymi i pomoc w poprawie jego kondycji.  - Przeprowadzono testowe pompowanie wody z hydrantu. Ustalono, że poziom wód gruntowych jest poniżej dna stawu, a samo dno jest zbyt przepuszczalne - mówi Martyna Bańcerek z MPWiK:

- Po tym wszystkim mogliśmy przystąpić do przygotowania takich technicznych możliwości, co dalej ze stawem. One zostaną przedstawione we wrześniu na komitecie wykonawczym gospodarowania wodami opadowymi Zarządowi Zieleni Miejskiej, a także Departamentowi Strategii Zrównoważonego Rozwoju.

Realizacja potencjalnych zmian dopiero za 2-3 lata

Możliwych jest kilka scenariuszy przyszłości stawu i rozwiązań, w tym jego ratowania, ale jak przyznaje Martyna Bańcerek, decyzja musi uwzględnić wiele aspektów:

- Społeczne, środowiskowe, ale także techniczne możliwości i ekonomiczne, bo być może właśnie inwestycja zbyt dużo pieniędzy pochłonie, a niestety efekty mogą być i tak niezadowalające.

Poznanie docelowej koncepcji ratowania stawu, jest więc dopiero przed nami. A na realizację trzeba będzie poczekać kolejne 2-3 lata.

Ciekawostka: Z tego artykułu do dziś śmieje się cała Polska. "Libacja na skwerku" ma już 15 lat!


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~qqq 2025-08-21 12:56:27 z adresu IP: (2a09:bac5:5064:2432::x:x:x)
Podczas budowy Alei Wielkiej Wyspy przebudowano również system kanalizacji burzowej, który tak naprawdę był skanalizowanym (podziemnym) potokiem Czarna Woda (Schwarzwasser), który płynąc pod Sępolnem zasilał ten staw. Teraz ta woda trafia do burzowca pod AWW. Ot i cała filozofia. Fundusze UE, wielka ekologia, a podczas budowy, przy błogosławieństwie najwyższych władz wody opadowe zostały skierowane najkrótszą drogą do Odry. Teraz to można co najwyżej uszczelnić (zabetonować) ten zbiornik i dopuszczać kranówki z sieci wodociągowej MWPiK...
~Noblisci 2025-08-21 12:45:54 z adresu IP: (195.182.xxx.xxx)
Obetonowany staw i wysechł dziwne - jak nie ma przepływu/ napływu wody wcale... A deszcz wokół idzie w kanalizacje .
~Lora 2025-08-21 12:30:22 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Na Uniwersytecie jest mnóstwo fachowców , specjalistów od zieleni o spraw wodnych. Podobnie jest z innymi zbiornikami, ciekami wodnymi do nich