Szczypiorniści Chrobrego wracają na tarczy z Kalisza

Ta przegrana zaczęła się już w pierwszych minutach spotkania. Głogowianie rozpoczęli mecz od 0:4 w 6. minucie, a po kolejnych sześciu minutach było już 3:10.
W tym meczu głogowianom nie wychodziło zbyt wiele. Niestety było tak, jak powiedział w przerwie spotkania Paweł Paterek - Chrobry nie grał nic ani w ataku, ani w obronie. Po pierwszej części spotkania przyjezdni schodzili do szatni z 9. bramkami na minusie.
Druga część meczu nie przyniosła przełomu. I Chrobrego nie cieszyło wcale to, że wygrał ją 13:10, bo to było dużo za mało, aby odrobić straty i zgarnąć zwycięstwo.
Netland MKS Kalisz - KGHM Chrobry Głogów 32:26 (22:13)
Netland MKS: Wyszomirski, Szczecina - Stracevic 3, Moryń 2, Szostak, Kucharzyk, Nodzak, Wróbel 2, Klimków 5, Kołodziejczyk 1, Molski 2, Polishchuk 10, Bekisz, Ribeiro 3, Fedeńczak 4
KGHM Chrobry: Dereviankin, Stachera - Grabowski 1, Zieniewicz 1, Żyszkiewicz 4, Kosznik 3, Car 3, Orpik 2, Dadej 2, Adamski, Styrcz 6, Mosiołek 2, Paterek 2, Kula, Skiba, Pavlovskyi
PRZECZYTAJ: Bez niespodzianki w Płocku. Zagłębie wciąż bez wygranej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
