Ugodził go nożem, zostawił w podpalonej altance. Jest akt oskarżenia dla 37-latka - Radio Wrocław

Ugodził go nożem, zostawił w podpalonej altance. Jest akt oskarżenia dla 37-latka

Piotr Lipieta
Piotr Lipieta
| 7 miesiecy temu, 2025-11-25, 14:09
Ugodził go nożem, zostawił w podpalonej altance. Jest akt oskarżenia dla 37-latka - 37-letni Sławomir Ś. został zatrzymany przez policjantów 22 lipca 2024 roku.
37-letni Sławomir Ś. został zatrzymany przez policjantów 22 lipca 2024 roku.
Fot: Policja Wrocławska

Sławomir Ś., 37-letni mieszkaniec Wrocławia, który został zatrzymany przez wrocławskich policjantów 22 lipca 2025 roku, został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, połączone z rozbojem. Jak informowaliśmy na portalu Radia Wrocław, do zdarzenia doszło 14 grudnia 2024 roku na terenie ogródków działkowych przy rondzie ulic Bystrzyckiej i Małopanewskiej, gdzie 37-latek miał zaatakować mężczyznę, zadając mu ciosy nożem i pozostawiając w płonącej altanie.

Ważne: Odcinkowy pomiar prędkości na AOW już działa! Na tej trasie posypią się mandaty

 

Sławomir Ś. ugodził trzykrotnie ugodził nożem. Później podpalił altankę

Jak podkreśla Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, pokrzywdzony został ugodzony dwukrotnie w okolice jamy brzusznej i raz w szyję. Następnie altanka, w której się znajdował, została podpalona, co doprowadziło do zatrucia tlenkiem węgla i śmierci mężczyzny. Śledczy uznają, że sprawca działał w zamiarze pozbawienia życia, a motywacja – choć jej szczegółów nie ujawniono – ma zasługiwać na szczególne potępienie.

Równocześnie oskarżony miał zabrać należące do ofiary przedmioty: telefon komórkowy oraz nieokreśloną sumę pieniędzy. Według prokuratury działanie to miało charakter przywłaszczenia, co skutkowało dodatkowym zarzutem dotyczącym kradzieży.

Kilka miesięcy wcześniej wyszedł z więzienia

Oskarżony, według relacji prokuratury, jest recydywistą. Zakończył bowiem odbywanie poprzedniej kary pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko mieniu w lutym 2024 roku. Na etapie postępowania przygotowawczego Sławomir Ś. nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Zdaniem śledczych nie znajdują one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.

Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Za zarzucany czyn grozi mu kara od piętnastu lat pozbawienia wolności, kara 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Przeczytaj również: Pociąg z Wrocławia prawie zderzył się z drezyną. Niebezpieczny incydent na kolei

 


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~jak PL... 2025-11-25 18:56:38 z adresu IP: (89.151.xxx.xxx)
...to podano imię. Natomaist samym czynem jestem wstrząśnięty.
~kokon 2025-11-25 17:31:54 z adresu IP: (46.174.xxx.xxx)
dla takiego smiecia nie ma miejsca wsrod ludzi ................,pod sciane