Ugodził go nożem, zostawił w podpalonej altance. Jest akt oskarżenia dla 37-latka

Ważne: Odcinkowy pomiar prędkości na AOW już działa! Na tej trasie posypią się mandaty
Sławomir Ś. ugodził trzykrotnie ugodził nożem. Później podpalił altankę
Jak podkreśla Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, pokrzywdzony został ugodzony dwukrotnie w okolice jamy brzusznej i raz w szyję. Następnie altanka, w której się znajdował, została podpalona, co doprowadziło do zatrucia tlenkiem węgla i śmierci mężczyzny. Śledczy uznają, że sprawca działał w zamiarze pozbawienia życia, a motywacja – choć jej szczegółów nie ujawniono – ma zasługiwać na szczególne potępienie.
Równocześnie oskarżony miał zabrać należące do ofiary przedmioty: telefon komórkowy oraz nieokreśloną sumę pieniędzy. Według prokuratury działanie to miało charakter przywłaszczenia, co skutkowało dodatkowym zarzutem dotyczącym kradzieży.
Kilka miesięcy wcześniej wyszedł z więzienia
Oskarżony, według relacji prokuratury, jest recydywistą. Zakończył bowiem odbywanie poprzedniej kary pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko mieniu w lutym 2024 roku. Na etapie postępowania przygotowawczego Sławomir Ś. nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Zdaniem śledczych nie znajdują one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Za zarzucany czyn grozi mu kara od piętnastu lat pozbawienia wolności, kara 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.
Przeczytaj również: Pociąg z Wrocławia prawie zderzył się z drezyną. Niebezpieczny incydent na kolei
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

