Maksymilian F. nie zostanie skazany za zabójstwo policjantów. Mężczyzna zastrzelił ich we Wrocławiu

Maksymilian F. w grudniu 2023 roku zastrzelił dwóch policjantów we Wrocławiu. Ofiarami byli funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna. Zostali postrzeleni w momencie przewożenia mężczyzny nieoznakowanym radiowozem do zakładu karnego. Tam miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Sprawca został zatrzymany po kilkunastu godzinach z bronią w ręku. Obaj postrzeleni policjanci zmarli kilka dni później. O sprawie od samego początku pisaliśmy na portalu Radia Wrocław.
Interwencja Radia Wrocław: Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść"
Maksymilian F. uznany za niepoczytalnego - nie poniesie konsekwencji prawnych
W środę Maksymilian F. został uznany przez wrocławski sąd za osobę niepoczytalną. Wszyscy powołani przez prokuraturę biegli stwierdzili, że mężczyzna wymaga umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym o maksymalnym stopniu zabezpieczenia. Tym samym nie poniesie on konsekwencji prawnych. To, że nie odpowie za swoje czyny przed sądem, nie oznacza, że wyjdzie na wolność, mówi prokurator Łukasz Kudyk:
- Postępowanie jest nieprawomocne, natomiast sąd zastosował środek zabezpieczający w postaci umieszczenia Maksymiliana F. w szpitalu psychiatrycznym. Nie ma tu określonego czasu, tak naprawdę będzie trwał proces leczenia.
- Co jakiś czas, co pół roku, Maksymilian F. będzie poddawany badaniom, ewentualnie będą wywoływane opinie. Biegli będą musieli bardzo precyzyjnie ocenić stopień ryzyka i stan zdrowia Maksymiliana, żeby ewentualnie podejmować dalsze decyzje co do jego przebywania w szpitalu psychiatrycznym.
Sprawdź też: Stanie przed sądem za komentarz w internecie. 27-latek pochwalał zabicie wrocławskich policjantów
Adwokat: Maksymilian F. niewątpliwie żałuje tego, co się stało
Jarosław Krotliński, adwokat Maksymiliana F., mówi, że mężczyzna, który było obecny na rozprawie on-line, jest zadowolony z takiej decyzji. Dodaje też, że jego klient żałuje tego, co się stało:
- Powiem, że niewątpliwie żałuje, choćby z powodu konsekwencji, które ponosi, ale też trzeba mieć na uwadze, że on tego zdarzenia kompletnie nie pamięta. To też wpływa na konsekwencje psychologiczne, jakie w związku z tym ponosi.
- Odpowiadać za czyny powinna osoba winna. Mój klient uznany został za osobę niewinną. Nie ponosi winy za to, co się stało - i to sąd jasno stwierdził w sentencji wyroku, więc odpowiedzialności karnej nie poniesie. Odpowiedzialność stricte karna to jest jedno, a odpowiedzialność taka życiowa, takie głębokie konsekwencje życiowe, to jest drugie. W tej chwili trafi do ośrodka detencyjnego, więc będzie de facto pozbawiony wolności.
W sądzie w Oleśnicy trwa proces w sprawie trzech policjantów, którzy nie przeszukali Maksymiliana F. i nie zabrali mu 30-centymetrowego pistoletu, który miał ukryty w kaburze pod pachą. Proces odbywa się z wyłączeniem jawności.
RAPORT: "Szklanka" na drogach Dolnego Śląska. Ponad 3 tysiące gospodarstw bez prądu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

