Autobusy na prąd z własnej farmy. Świdnickie MPK wchodzi w nową erę. Czy bilety będą tańsze?
Ten projekt zwieńczy świdnickie marzenia o niezależności energetycznej. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji wkrótce będzie mogło produkować własną energię do ładowania autobusów elektrycznych. Właśnie podpisano wartą 45 mln zł umowę z wykonawcą farmy odnawialnych źródeł energii. - Instalacja obejmie całą zajezdnię - mówi Dawid Cycoń, wykonawca:
- To będzie konstrukcja nad autobusami, na której będzie umieszczona fotowoltaika. To zajmie cały plac ładowania autobusów. Nad wszystkim będzie panował system zarządzania energią. No, jest to przedsięwzięcie pierwsze tego typu w Europie. Mam nadzieję, że również nie tylko w zakresie samego pomysłu, ale również zakończenia.
Sprawdź: Poważny wypadek na A4. Zderzenie trzech aut i busa z ciężarówką, śmigłowiec LPR w akcji
Instalacja będzie poza systemem energetycznym
Fotowoltaikę uzupełnią pionowe turbiny wiatrowe. Do tego powstanie magazyn energii, który pozwoli na wykorzystanie nocą energii produkowanej w ciągu dnia. - Instalacja nie będzie wpięta do systemu energetycznego, co pozwoli nie płacić za dystrybucję i inne tego typu koszty - wyjaśnia Tomasz Kurzawa - prezes MPK Świdnica:
- Będzie nas ta energia praktycznie kosztowała zero. To są tylko jakieś koszty serwisowania, obsługi instalacji, ale one są naprawdę znikome. I wówczas możemy powiedzieć tak, no dziś za jeden przejechany kilometr dieslem na oleju napędowym w autobusie trzeba zapłacić w granicach 1,60zł. No to można powiedzieć, że cała ta kwota prawie nam pozostanie.
To kolejny etap budowy zero emisyjnego transportu. Obecnie MPK Świdnica posiada praktycznie same autobusy elektryczne co już daje oszczędności w przeliczeniu na kilometr. Biorąc pod uwagę własną energię bez pośredników - miejska spółka zaoszczędzi ponad 2 mln zł każdego roku.
Co z cenami biletów?
Czy darmowa energia oznacza tańsze bilety? - zapytaliśmy Tomasza Kurzawę, Prezesa MPK Świdnica:
- Dzięki temu projektowi organizatorowi będzie łatwiej nie robić podwyżek cen biletów, ponieważ nie będziemy zależni od zewnętrznych decyzji, od zewnętrznych sytuacji, od tego, co się dzieje nawet na świecie. W okresie wojny, jak wybuchła na Ukrainie zaraz na początku, dla nas to oznaczało w jednym roku, że musieliśmy prawie 1 mln 300 tysięcy więcej wydać na olej napędowy.
Farma powstanie na konstrukcjach nad placem manewrowym, a turbiny wiatrowe zredukują dysproporcje w ciemniejsze dni. Instalacja nie będzie podpięta do sieci energetycznej co pozwoli zaoszczędzić na kosztach dystrybucji i opłat za moc. Całość pozwoli zredukować koszt kilometra do minimum. Inwestycja ma być gotowa latem.
Przeczytaj: Turyści szturmują góry na święta. Noclegi w Karkonoszach i Górach Izerskich na wyczerpaniu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

