Patryk B. zmienił w piekło życie znajomego oraz jego rodziny. Znamy wyrok wrocławskiego sądu

4 lata i 4 miesiące więzienia za zastraszanie, w tym grożenie śmiercią i spaleniem. Wrocławski sąd skazał Patryka B., który od lipca do września 2024 roku zmienił życie swojego znajomego i jego rodziny w prawdziwe piekło. Domagał się pieniędzy za to, ze mężczyzna nie wziął na siebie odpowiedzialności za wspólnie popełnione przestępstwo. W ramach "zadośćuczynienia" zabrał swojej ofierze kino domowe, a także samojezdną kosiarkę do trawy. - To było nękanie - uzasadniał wyrok sędzia Zbigniew Muszyński:
- Groził uszkodzeniem ciała, zabójstwem, spaleniem. Groźby te wzbudziły w zagrożonym uzasadnione obawy, że zostaną spełnione. Ponieważ to działanie było bardzo uporczywe, bardzo dolegliwe dla pokrzywdzonych, którzy w sposób realny obawiali się gróźb wspomnianych przez oskarżonego, sąd podzielił również takie stanowisko, że to zdarzenie miało również postać nękania.
Sędzia dodał, że Patryk B. niedługo wcześniej opuścił zakład karny:
- Oskarżony w kwietniu 2024, raptem 3 miesiące wcześniej, opuścił zakład karny po odbyciu kary 2 lat i 9 miesięcy. Środki resocjalizacyjne i reedukacyjne, które były stosowane wobec oskarżonego, nie odniosły jakichkolwiek efektów, ponieważ oskarżony w dalszym ciągu naruszał obowiązujący porządek prawny.
W regionie: 49-latka z Karkonoszy prowadziła pod wpływem. Czeka ją dotkliwa kara
Adwokat oskarżonego zapowiada apelację
Wyrok nie jest prawomocny. Adwokat oskarżonego zapowiedział już apelację - Olgierd Grodziński twierdzi, że sąd nie uwzględnił motywacji jego klienta. Ten domagał się od znajomego wzięcia odpowiedzialności za wspólnie popełniony czyn, za który karę poniósł tylko Patryk B.:
- Tak wskazywał oskarżony. Ja nie mam prawa mu nie wierzyć. W związku z tym zobaczymy, jak sąd uzasadni, dlaczego nie przyjął tej wersji, którą wskazywał oskarżony jako prawdziwą. Moim zdaniem jest to surowa kara i nie do końca odpowiada rzeczywistości, która została ustalona.
Mężczyzna przy okazji usłyszał także wyrok zakazujący mu prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 10 lat.
Sprawdź też: Afera korupcyjna we Wrocławiu. Poważne zarzuty dla urzędników starostwa powiatowego i urzędu miasta
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

