"Schronisko czeka ogrom pracy". Do Wrocławia trafiło 10 psów po dramacie z Sobolewa [ZDJĘCIA] - Radio Wrocław

"Schronisko czeka ogrom pracy". Do Wrocławia trafiło 10 psów po dramacie z Sobolewa [ZDJĘCIA]

Beata Makowska
Beata Makowska
| 5 miesiecy temu, 2026-01-27, 17:33
"Schronisko czeka ogrom pracy". Do Wrocławia trafiło 10 psów po dramacie z Sobolewa [ZDJĘCIA] – 10 psów z Sobolewa trafiło do wrocławskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt.
10 psów z Sobolewa trafiło do wrocławskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt.
Fot. TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu

10 psów z Sobolewa trafiło do wrocławskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Od kilku dni opinia publiczna zasypywana jest informacjami o tragicznym stanie kilkuset czworonogów trzymanych w tamtejszym schronisku w nieludzkich warunkach. Psy były bite, głodzone i nieleczone. Większość z nich jest prawie dzika. Jak informuje Barbara Borzymowska, rzecznik prezydenta Wrocławia do spraw zwierząt, przed pracownikami schroniska ogrom pracy, aby psiaki nadawały się do adopcji:

- Behawioralnie w stanie bardzo trudnym. To są psy, które w większości nie znają smyczy, są dzikie, nie ma mowy o jakichś poleceniach, wykonywaniu poleceń czy coś takiego. Większość jest niewykastrowana, bo kto by w tym Sobolewie się takimi drobiazgami przejmował. Schronisko czeka praca z tymi psami, bo w takim stanie, w jakim one są w tej chwili, o adopcji nie ma mowy.

Ważne: Skandal w głogowskiej podstawówce. Nauczyciel wyrzucił 12-latka: "Wypie.. z klasy"

 

Niektórzy już oddają psy, które adoptowali w porywie emocji

Wiele osób, które z porywu serca zabrało psy z Sobolewa, teraz je oddaje. To tylko zwiększa traumę tych psów, mówi Barbara Borzymowska:

- Na pewno jest tak, że część tych ludzi, którzy w wielkich emocjach pobrali stamtąd psi, to już je zwraca. A bo sika w domu, bo jest agresywny. Tak. Dokładnie tak, więc może należy myśleć wcześniej. Te psy wszystkie wymagają naprawdę dużej ilości pracy.

O sytuacji w sobolewskim schronisku zrobiło się głośno po akcji Dody. Piosenkarka nagłośniła warunki, w których przetrzymywane są czworonogi. Decyzją władz placówka w Sobolewie została zamknięta.

Zdjęcia wszystkich czworonogów przyjętych przez wrocławskie schronisko są prezentowane na profilu społecznościowym placówki.

Przeczytaj też: Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy. "Walka dalej trwa"


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~moniks 2026-01-28 17:20:55 z adresu IP: (77.32.xxx.xxx)
Niestety, często organizacje prozwierzęce zatają realną sytuację i promują adopcję psów ze schroniska w retoryce typu: „będzie niesamowicie wdzięczny za uratowanie, będzie cię dozgonnie kochał, ma takie smutne oczka”. A potem następuje zderzenie z rzeczywistością — pies okazuje się agresywny, ma lęk separacyjny, a żeby nauczyć go podstawowych rzeczy, takich jak zachowanie czystości w domu czy spokojne pozostawanie samemu, potrzeba długiej i systematycznej pracy z behawiorystą. Taki pies często nigdy nie stanie się „wdzięcznym, słodkim pieskiem, który z miłości skoczyłby za człowiekiem w ogień”. W efekcie pojawia się rozczarowanie, zawiedzenie, zwroty adopcji, a potem jeszcze nagonka na ludzi, którzy zostali oszukani przez różne fundacje — publiczny hejt i obwinianie adoptujących. Jeśli tak dalej pójdzie, niektórzy będą po prostu wyrzucać psy do lasu, by uniknąć szykan. Dlatego o problemach psa trzeba mówić przyszłym adoptującym zanim podpiszą umowę, a nie później ich za wszystko winić. Nie każdy może zwolnić się z pracy, żeby siedzieć cały dzień z psem z lękiem separacyjnym – nie każdy może się wyprowadzić w miejsce bez sąsiadów czy ryzykować wielokrotne pogryzienie.