Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy. "Walka dalej trwa" - Radio Wrocław

Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy. "Walka dalej trwa"

Karolina Bieniek
Karolina Bieniek
| 5 miesiecy temu, 2026-01-27, 14:55
Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy. "Walka dalej trwa" – Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy.
Ruszył proces oprawcy Pierniczki. Marcin W. niemal zagłodził dwa psy.
Fot. użyczone / Karolina Bieniek

Aktualizacja - godz. 16:15

Marcin W., który niemal doprowadził do śmierci głodowej owczarka belgijskiego, przyznał się do winy. Oskarżony został przesłuchany przed Sądem Rejonowym w Legnicy. Złożył wykluczające się wzajemnie wyjaśnienia. Początkowo zeznał, że głodził psy, bo nie miał pieniędzy na karmę i weterynarza, ale się nad nimi nie znęcał. Później twierdził, że karmił psy codziennie i zauważył ich pogarszający się stan zdrowia, ale nie wiedział, gdzie poprosić o pomoc. Jan Jurgowiak, pełnomocnik fundacji Most Nadziei, która jest oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie, przyznaje, że spodziewa się wyroku skazującego:

- Na początku oskarżony kwestionował swoje sprawstwo. W toku postępowania udało się jednak ustalić, że on się przyznaje do winy. Rzeczywiście zagłodził te zwierzęta. Wydaje się, że nie rozumie, że znęcanie się nad zwierzętami w tym momencie musi być również utożsamiane z takim głodzeniem. Wydaje się, że tutaj wyrok będzie skazujący. Kwestia tylko pozostaje do ustalenia, w jakim wymiarze.

Oskarżony Marcin W. wyraził przed sądem skruchę. Przyznał też, że chce naprawić wyrządzoną szkodę:

- Przyznałem się, tak. Pierwszy raz mi się to zdarzyło i żałuję bardzo tego. Bo znęcanie się, a głodzenie, to tak, moim zdaniem, dwie różne opcje. Nie korzystałem z takiej pomocy, jak to niektórzy, prawda? Ja mam taką krępację, że po prostu mam blokady i nie potrafię, wstydzę się. Karmiłem - tym, czym miałem, to karmiłem je, prawda?

Oskarżyciel złożył przed sądem wniosek o przesłuchanie także właściciela obu psów i zasięgnięcie opinii biegłego behawiorysty, by ocenić stan psychiczny zagłodzonej suczki. Sąd oddalił jednak oba wnioski. Uznał, że przyznanie się do winy oskarżonego i zgromadzony materiał dowodowy w tej sprawie wystarczą i nie ma potrzeby przedłużać przewodu sądowego.

Wyrok w tej sprawie ma zapaść 4 lutego. Marcinowi W. grozi do 3 lat więzienia.

Wcześniej pisaliśmy:

Ruszył proces w sprawie Marcina W. 34-latek jest oskarżony o to, że w okresie od nieustalonego dnia do 30 listopada 2025 roku w Legnicy znęcał się nad psami rasy owczarek belgijski oraz owczarek niemiecki. Przetrzymywał zwierzęta w mieszkaniu w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania, w stanie zagłodzenia, bez odpowiedniego dostępu do pokarmu i wody przez okres znacznie wykraczający poza minimalne potrzeby zwierząt. Utrzymywał je w brudzie i pozostawiał bez opieki weterynaryjnej.

Przeczytaj: Skandal w głogowskiej podstawówce. Nauczyciel wyrzucił 12-latka: "Wypie.. z klasy"

 

Uratowali Pierniczkę, teraz liczą na surowy wyrok

Oskarżony miał się zajmować psami, ponieważ ich właściciel odbywa karę w więzieniu. Jak przekazał Norbert Ziemlicki - przedstawiciel fundacji Most Nadziei, która zajęła się psami - uratowana Pierniczka odzyskuje siły. Pomimo szczęśliwego finału liczy na surowy, bezwzględny wyrok:

- Nam w ostatnim momencie udało się uratować Pierniczkę, ale walka dalej trwa. To zwierzę jest całkowicie zniszczone psychicznie. My liczymy na rychliwy i sprawiedliwy wyrok - że oprawca zostanie skazany prawomocnym wyrokiem.

Choć fizycznie Pierniczka dochodzi do siebie, przedstawiciele fundacji podkreślają, że przedstawią przed sądem dwie opinie sporządzone przez dwóch niezależnych behawiorystów. Potwierdzają one bardzo zły stan psychiczny suczki.

Ważne: Ubezpieczenie od powodzi tylko dla wybranych? Kataklizm wywindował stawki do absurdalnych poziomów

 

Mieszkańcy chcą aktywnie uczestniczyć w procesie

Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Legnicy. Przed salą rozpraw pojawili się mieszkańcy, którzy zapowiadają, że będą śledzić przebieg procesu:

- Jestem zbulwersowana. Przyszłam, wzięłam wolne z pracy, na te dwie godzinki urwałam się. Będę aktywnie uczestniczyć i też wpłacałam pieniążki na te pieski biedne i nie wyobrażam sobie, żeby sąd wydał jakiś taki niski wyrok, a z tego, co wiadomo, to sędziowie pobłażają takim oprawcom.

Marcin W. nie przyznaje się do winy. Grożą mu 3 lata więzienia.

Sprawdź też: Kontrola drogowa zakończona... wnioskiem o deportację. Ten 31-latek miał sporo na sumieniu


Komentarze (10)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Guzik 2026-02-03 15:11:46 z adresu IP: (2a00:f41:70f0:6651:2495:x:x:x)
No i co teraz Sędzia zdecyduje jak dotąd pisano to nie bardzo go interesuje ...Dlatego szerzy się bandytyzm w stosunku do ludzi i zwierząt .Winni nie są karani odpowiednio .
~Bala 2026-02-03 15:08:41 z adresu IP: (2a00:f41:70f0:6651:2495:x:x:x)
Nic mu nie zrobią a powinien ponieść surowa karę W Polsce życie zwierząt nikogo nie obchodzi .Pewnie okaże że jest chory i skierują go do ośrodka na leczenie będzie miał wikt i leczenie no i psychologa wszystko na nasz koszt.
~Belmondo 2026-01-29 17:33:22 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
I co takiej kurw*ile zrobią? Powiedzą że jest niepoczytalny ,chory psychicznie i nie wiedział co robi CH*j. Sam jest spasłą świnią to.mial kasę na żarcie!!
~Aga 2026-01-28 14:50:54 z adresu IP: (2a00:f41:583f:4e60:f182:x:x:x)
Myślę że sędzia ma to w głębokiej du.. nawet nie chciał zagłębiać tematu jak mógł mieć odrębną analizę. Dalej patologia się szerzy, i przez takie niskie wyroki te zwyrole są bezkarni
~IKona 2026-01-28 11:07:31 z adresu IP: (2a00:6020:40b5:cd01:c539:x:x:x)
Po tym co napisano jak Sędzia podszedł do sprawy, to nie będzie wyroku skazującego. Dla sędziego nie ważne jest jak bardzo zwierzęta zostały skrzywdzone, nie ważne są opinie biegłych, behawiorystów. Ważne, że się przyznał, choć sam nie widzi nic złego w swoim czynie, Nie był świadomy tego, że głodzenie zwierząt podlega pod znęcanie. Tu niestety po raz kolejny nie będzie wyroku skazującego. Takich mamy ludzi na stanowiskach Sędziowskich. To przerażające, bo czemu taki prosty człowiek ma mieć świadomość jakie zło wyrządza, skoro taki sędzia, wykształcony, obyty nie widzi problemu. Sędziowie mają możliwość zasądzania wysokich kar, ale tego nie robią. Druga sprawa, czy wysokich? .Do 5 lat bezwzględnego więzienia to nie jest tak dużo, ale gdyby sięgać po te kary, zdecydowanie mnie byłoby zwyrodnialców.
~Bez Niku 2026-01-27 20:51:03 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Nie pierniczka tylko Ayra. Fundacja której udalo się zdobyć dostęp do suczek to aroganci manipulatorzy i aktorzy ze spalonego cyrku , urządzają przedstawienia pod publiczkę , leją łzy w filmikach a prywatnie atakują obserwujących sprawę w niechcianych prywatnych , obrzydliwych wiadomościach. Proszę nie wierzyć w ich płaczliwe relacje , trzymac się z daleka od fundacji które obserwujacych i darczyńców mają za bezmyślne osobniki którym można nawrzucać inwektywami na priv, bez żadnego powodu. Jest tyle innych , przyzwoitych ludzi pomagających skrzywdzonym zwierzęta , że naprawde szkoda zaangażowania dla takiego typa. A suczka służy fundacji do wyciągania pieniążków od naiwnych darczyńców , srodki ze zbiórki na jej potrzeby są przeznaczane na inne cele . Pies ma legalnego właściciela , suczka obecnie przebywa w hoteliku a fundacja wykorzystuje sprawę tego psa do podtrzymywania zainteresowania swoją działalnością i podkręcania zbiórek na inne cele.
~tutejszy 2026-01-27 19:52:19 z adresu IP: (2a09:bac5:5065:2dc::x:x:x)
A zabity Felek w Oleśnicy nie miał tego szczęścia by być potraktowany jak pies i chroniony przez prawo
~Bala 2026-01-27 19:07:43 z adresu IP: (2a00:f41:7043:3ccf:bcad:x:x:x)
To nie człowiek to kat powinien być ukarany ale czy tak będzie nie wiadomo . .
~Rex 2026-01-27 19:06:18 z adresu IP: (2a00:f41:7043:3ccf:bcad:x:x:x)
Bestia ,cała nadzieja w Sądzie żeby dał mu adekwatna karę.
~Aaa 2026-01-27 16:56:36 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Gnojek! Zrobić jemu to samo.. bydle