Ten obraz wrócił na Zamek Książ po 80 latach. Kupiono go... na aukcji w Niemczech
Po 80 latach nieobecności do Zamku Książ powrócił jeden z pięciu zaginionych portretów rodziny Hochbergów. Obraz odnaleziono na niemieckim rynku antykwarycznym i zakupiono go w domu aukcyjnym na wolnym rynku. Choć kosztował 4 tysiące euro, dla Zamku Książ jest bezcenny. Wywieziono go z zamku w okresie II wojny światowej. Początkowo znajdował się w posiadaniu rodziny, a później został sprzedany.
Ważne: SOR na Borowskiej dostanie upomnienie od wojewody. Chodzi o wstrzymanie pracy
Obraz trafił do odtworzonej sypialni księżnej Daisy
Pastel powieszono w odtworzonej w 2023 roku sypialni księżnej Daisy. O tym, kto został sportretowany, opowiada Mateusz Mykytyszyn z Zamku Książ:
- 9-letni Aleksander von Hochberg, przyszły książę pszczyński, syn słynnej księżnej Daisy. Portret namalowany w 1914 roku przez włoskiego portrecistę Alfredo Galliego, który malował tutaj serię portretów rodzinnych. Udało nam się zakupić jeden z nich - portret średniego syna - a chcielibyśmy, żeby cała seria kiedyś powróciła do Zamku Książ.
- Księżna Daisy wspomina w swoich pamiętnikach w ogóle o wizycie autora tych obrazów, o tym, jak on w zamku latem sielankowym przebywał i malował te portrety. Ona w tym czasie uczyła się języka włoskiego, więc znamy to z zapisków. I cały czas nasze działania zmierzają do tego, żeby nie pozyskiwać dzieł sztuki przypadkowych, tylko właśnie te, o których wiemy, że te wnętrza dawniej zdobiły - opowiada Katarzyna Sielicka, kierowniczka działu muzealnego w Zamku Książ.
W regionie: Po likwidacji przystanku w Mikułowej są odcięci od świata. Chcą, by pociągi znów zatrzymywały się w ich wsi
Zamek Książ bez przerwy szuka kolejnych pamiątek
W zamku od kilku lat trwają intensywne prace nad odnajdowaniem i odzyskiwaniem przedmiotów pochodzących z Książa - takich, jak ten obraz, mówi Katarzyna Sielicka:
- To w zasadzie praca ciągła. My cały czas identyfikujemy te obiekty i cały czas czynimy starania, żeby one wróciły. I to czasami są starania trwające minimum rok, dwa lata od momentu, kiedy znajdujemy taki obiekt, identyfikujemy go, prześledzimy całą proweniencję, do momentu, kiedy rzeczywiście udaje się sprawić, żeby on został pokazany w zamku.
- Przez wiele lat było tak, że przyjeżdżali turyści do Książa i mówili: "zamek piękny, park piękny, ale puste ściany". A dzisiaj to już jest dawno i nieprawda. W Zamku Książ jest co oglądać, można podziwiać bardzo wiele cennych dzieł sztuki, w tym ten nowy portret - dodaje Mateusz Mykytyszyn.
W tym przypadku do kompletu brakuje jeszcze czterech portretów. Jeden został już namierzony. O lokalizacji pozostałych niewiele wiadomo.

Przeczytaj też: Panele fotowoltaiczne na ponad 20% powierzchni wsi. Tak ma wyglądać krajobraz niedaleko Wałbrzycha
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

