„Akcja żaba” na Dolnym Śląsku. Każdy kierowca może pomóc w ratowaniu płazów
Ruszyła akcja ratowania żab. Przy niektórych drogach, chociażby przy ruchliwej trasie na pograniczu Jeleniej Góry i Podgórzyna, leśnicy zostawiają wiadra. Kierowcy mogą się zatrzymać w bezpiecznym miejscu i przenosić płazy.
- Są miejsca, gdzie te lokalne populacje praktycznie wyginęły do zera. My nie chcemy do tego doprowadzić. Uważamy, że płazy są potrzebne. Dlatego przenosimy je przez jezdnie i umożliwiamy im bezpieczny i spokojny rozród - mówi Marta Sadomska z Karkonoskiego Parku Narodowego.
Żaby budzą się z zimowego snu i ruszają przez ruchliwe trasy do stawów czy jezior, mówi Barbara Rymaszewska, rzecznik Nadleśnictwa Świeradów:
- W miejscu między centrum Świeradowa a Czerniawą wystawiliśmy płotki z siatką, które wychwytują nasze miejscowe płazy, żeby nie przechodziły przez drogę.
W regionie: Fatalny stan pałacu w Bożkowie - zawalił się kolejny strop. Właścicielka nie realizuje żadnych prac
By pomóc, trzeba mieć kamizelkę i rękawiczki
Przenosząc żaby należy mieć na sobie odblaskową kamizelkę. Dla bezpieczeństwa płazów należy założyć rękawiczki, a o czym przypomina Marta Sadomska:
- Te drobnoustroje, które gdzieś tam my, ludzie, mamy na swoich dłoniach, mogą powodować różne choroby wśród płazów.
Wolontariusze, naukowcy KPN oraz leśnicy przenoszą żaby i inne płazy również w Michałowicach. O nich mówi Jakub Tomza, Nadleśniczy Nadleśnictwa Szklarska Poręba:
- Pojawiają się wolontariusze, pojawiają się szkoły. Bardzo fajnie, że trwa akcja i dobre praktyki. Mamy nadzieję, że przeniesie się również w inne miejsca w naszym powiecie.
Akcja ratowania żab ma potrwać około miesiąca, między innymi także na granicy z Karkonoskim Parkiem Narodowym, u podnóża Chojnika czy w Michałowicach.
Posłuchaj materiału Macieja Ryłkiewicza, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź też: Pociągiem w góry pojedziemy szybciej. 100 mln złotych na remont ulubionych tras turystycznych na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


