Fatalny stan pałacu w Bożkowie - zawalił się kolejny strop. Właścicielka nie realizuje żadnych prac
Zabytkowy pałac w Bożkowie popada w ruinę. Przez lata w obiekcie nie wykonywano należytych remontów. Od marca 2025 roku pałac ma nową właścicielkę, a poprzednik został jej pełnomocnikiem. Wobec niego od 2013 roku były prowadzone postępowania administracyjne, ale nakazy konserwatorskie nie zostały zrealizowane. Nie pomagały grzywny, a nawet wyrok 8 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata, od którego były właściciel odwołał się.
Kontrola potwierdziła postępującą degradację pałacu
Degradacji stale ulegają dach, sztukaterie i boazerie. W ubiegłym tygodniu w pałacu doszło do zawalenia się kolejnego stropu, wcześniej zawaliły się trzy stropy i fragment dachu. 24 marca 2026 roku Anna Nowakowska, kierownik wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, w asyście policji dokonała kontroli wewnątrz pałacu:
- Dzisiejsze oględziny wskazały, że uległa zawaleniu część dachu wraz z lukarną, od strony tylnej elewacji. Elementy więźby dachowej i te fragmenty lukarny zalegają w jednym pomieszczeniu i w części korytarza. Nie ma możliwości dostępu, żeby sprawdzić, czy jeszcze jakieś inne elementy uległy zawaleniu.
Prokuratura w Kłodzku zajmuje się sprawą pod kątem przestępstwa, jakim jest zniszczenie zabytku. Wyniki kontroli zostaną dołączone jako materiał dowodowy. Zostaną też wydane kolejne nakazy konserwatorskie.
Sprawdź też: Dziur przybywa, a remontu brak. Fatalny stan drogi z Karpacza do Szklarskiej Poręby
"Pałac woła o pomstę do nieba. Ktoś tu bardzo zawinił"
Jak powiedział Hubert Gruszczyński z Towarzystwa Historycznego Ziemi Bożkowskiej, to jest ostatni moment na ratowanie obiektu:
- Pałac woła o pomstę do nieba. Ktoś tu bardzo zawinił i teraz ktoś powinien to naprawić. Jeśli jest tutaj dzisiaj konserwator zabytków, jeśli wszedł w asyście policji, uważam, że to jest właściwy kierunek zwiedzania, bo może zabytek kultury, który ma nieocenioną wartość dla historii Europy, będzie w końcu remontowany.
W tej sprawie o losach pałacu zdecyduje sąd. Konserwator zabytków nie ma możliwości prawnej przejęcia obiektu z rąk prywatnych.
Historia pałacu w pigułce. Widział go nawet prezydent USA
Według pierwszych źródeł historia pałacu sięga około 1570 roku, gdy powstał jako późnorenesansowy dwór należący do rodu von Götzen. Po wojnie trzydziestoletniej dobra przejęły wpływowe rody arystokratyczne, a w 1771 roku trafiły do hrabiów von Magnis. To właśnie oni pod koniec XVIII wieku przekształcili dwór w reprezentacyjny pałac, łączący cechy baroku i klasycyzmu. Wówczas powstały symetryczne skrzydła, reprezentacyjna sala, kaplica oraz efektowne wnętrza, w tym okrągła jadalnia.
W XIX wieku majątek Magnisów znacznie się rozrósł, a sam pałac stał się centrum rozległego założenia z parkiem, ogrodem, zwierzyńcem i wieżą widokową. Po pożarze w latach 70. XIX wieku budynek odbudowano i rozbudowano w stylu neorenesansowym, nadając mu bardziej malowniczy charakter z licznymi wieżami. Na początku XX wieku dodano portyk, a w latach 30. zmodyfikowano elewację, nawiązując do stylu fryderycjańskiego.
Pałac gościł znane postacie, w tym przyszłego prezydenta USA Johna Quincy Adamsa, a także królów Prus. W XX wieku kręcono tu filmy, m.in. „Dreszcze”. Choć wpisany do rejestru zabytków, dziś pozostaje opuszczony, będąc jednocześnie jednym z najbardziej intrygujących obiektów Ziemi Kłodzkiej.
W regionie: Pociągiem w góry pojedziemy szybciej. 100 mln złotych na remont ulubionych tras turystycznych na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


