Brutalne morderstwo w Kłodzku. 44-latek zabił matkę - grozi mu dożywocie. Szczegóły zbrodni wstrząsają

Śledczy zakończyli postępowanie w sprawie tragedii, do której doszło 10 sierpnia 2025 roku w Kłodzku - o tym brutalnym zdarzeniu pisaliśmy na portalu Radia Wrocław. Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 44-latkowi.
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna wrócił nad ranem do mieszkania pod wpływem alkoholu. Między nim a jego 65-letnią matką doszło do kłótni. - Chwyciwszy znajdującą się w mieszkaniu rzeźbę zaczął bić ją [matkę - przyp. red.] po głowie i całym ciele, następnie zaczął zadawać uderzenia również innymi przedmiotami - mówi Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Brutalnie zamordował matkę, później sam zadzwonił na policję
Kobieta doznała rozległych obrażeń. - Sekcja zwłok zmarłej wykazała bardzo liczne obrażenia na całym ciele, w tym rozległe rany tłuczone głowy, twarzy, pęknięcia oczodołów, złamania kości w obrębie klatki piersiowej, obrażenia narządów wewnętrznych, które skutkowały zgonem - dodaje Mariusz Pindera.
Po zdarzeniu mężczyzna sam zadzwonił pod numer alarmowy i poinformował służby o zabójstwie. Tę wersję potwierdził także przybyłym na miejsce policjantom. Został zatrzymany, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Badanie wykazało, że miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie.
W trakcie śledztwa nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za zabójstwo grozi mu kara od 10 lat więzienia do dożywocia.
Przeczytaj więcej: Staranował ogrodzenie cmentarza i zatrzymał samochód na nagrobkach. Nietypowa kolizja w Środzie Śląskiej
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

