Wisła Kraków znów w ekstraklasie. Porażka Chrobrego na wyjeździe

15 maja 2022 roku Wisła, po porażce 2:4 w Radomiu z Radomiakiem, po raz czwarty w swojej historii spadła z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wcześniej przytrafiło się to jej w 1964 roku, wówczas już po dwunastu miesiącach udało się powrócić do grona najlepszych zespołów w Polsce. Kolejne degradacje były bardziej bolesne. Po spadku w 1985 roku kibice czekali na powrót trzy, a w 1994 dwa sezony. Tym razem powrót zajął aż cztery lata.
Gospodarze mocno ruszyli na Chrobrego i już w 15. minucie objęli prowadzenie. Frederico Duarte dograł prosto do nabiegającego Juliana Lelievelda, a ten potężnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Dawid Arndt był bez szans.
Na tym nie koniec, jeśli chodzi o zagrożenie pod bramką MZKS-u. 180 sekund później świetnie spisał się Arndt, który obronił strzał Duarte próbującego zmieścić piłkę między głogowskim bramkarzem a słupkiem. Z kolei w 31. minucie Jordi Sanchez starał się zaskoczyć efektowną przewrotką - groźną, ale niecelną.
Pomarańczowo-Czarni nie mogli poważniej dojść do głosu, choć próbowali. Futbolówka po uderzeniach Piotra Janczukowicza czy Myroslava Mazura nie zmierzała jednak w światło bramki.
Po 45 minutach gospodarze prowadzili 1:0. Mimo wyraźnej przewagi Wisły był to wciąż wynik, który dawał nadzieję Głogowianom.
Chwilę po przerwie Wisła te nadzieje mocno ograniczyła, bo w 48. minucie zrobiło się 2:0. Po dograniu z boku rezultat podwyższył Marko Božić. Jeszcze ofiarnie próbował zablokować go Robert Mandrysz, ale tego dnia Wisła była piekielnie mocna w każdym elemencie.
Pokazały to również kolejne fragmenty spotkania, bo w 54. minucie pełne ręce roboty miał Dawid Arndt, którego pokonać próbowali najpierw Božić, a chwilę później dobijający Duarte. Gdyby nie głogowski golkiper, byłoby wyżej, niż 2:0.
Krakowianie konsekwentnie szukali kolejnych trafień. Swoją okazję miał Božić, efektownym uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć rywali Igbekeme, a Duarte, choć trafił do siatki, nie mógł cieszyć się z gola - sędzia Patryk Gryckiewicz nie uznał bramki.
Ostatecznie skończyło się na wyniku 2:0 i ogromnej euforii w Krakowie.
Wisła Kraków - Chrobry Głogów 2:0 (1:0).
Bramki: 1:0 Julian Lelieveld (15), 2:0 Marko Bozić (48).
Żółta kartka - Wisła Kraków: Jakub Krzyżanowski, Rafał Mikulec.
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
Widzów: 33 000.
ZOBACZ TEŻ: Polska zagra z Ukrainą we Wrocławiu. Wielkie piłkarskie emocje już w maju
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

