Polka zatrzymana w Libii, zmierzała z pomocą do Strefy Gazy. Rozmawialiśmy z mamą 24-letniej Oleśniczanki [AKTUALIZACJA] - Radio Wrocław

Polka zatrzymana w Libii, zmierzała z pomocą do Strefy Gazy. Rozmawialiśmy z mamą 24-letniej Oleśniczanki [AKTUALIZACJA]

Wojciech Klich
Wojciech Klich, Magda Bajor, Beata Makowska, Piotr Lipieta
| Ponad 2 tygodnie temu, 2026-05-26, 12:45
Polka zatrzymana w Libii, zmierzała z pomocą do Strefy Gazy. Rozmawialiśmy z mamą 24-letniej Oleśniczanki [AKTUALIZACJA] - Laura Kwoczała pochodząca z Oleśnicy zmierzała z pomocą humanitarną do Strefy Gazy.
Laura Kwoczała pochodząca z Oleśnicy zmierzała z pomocą humanitarną do Strefy Gazy.
Fot: Global Sumud Polska

Aktualizacja: 28 maja, godz. 15:00

Jak informuje włoska agencja Ansa, Filippo Colombo, konsul generalny Włoch w Bengazi, złożył wczoraj wieczorem pierwszą wizytę dwóm włoskim aktywistom z „Floty Lądowej”, przetrzymywanym w koszarach policji we wschodniej Libii. Poinformowało o tym włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które stwierdziło, że konsul zastał ich w dobrym stanie, ale zwrócił się do lokalnych władz o poprawę warunków ich przetrzymywania, również z myślą o innych aktywistach z grupy różnych narodowości, którzy zwrócili się o pomoc do włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Władze we wschodniej Libii zgodziły się zezwolić zatrzymanym na prysznic, zmianę ubrań i zapewnienie im lepszego zakwaterowania. Konsul nie otrzymał jeszcze informacji o procedurach ewentualnej deportacji, która została opóźniona ze względu na święto islamskie obchodzone obecnie również w Libii. 

Wcześniej pisaliśmy: 26 maja, godz. 12.30

Służby dyplomatyczne nieuznawanego na arenie międzynarodowej rządu wschodniej Libii zapewniły w oświadczeniu, że wszystkie osoby związane z Globalnym Konwojem Lądowym Sumud otrzymują niezbędną opiekę oraz wsparcie. W poniedziałek rzecznik polskiej sekcji przekazał, że delegatka z Polski została zatrzymana na wschodzie Libii.

W komunikacie władz w Bengazi przekazano, że służby dyplomatyczne śledzą ostatnie wydarzenia dotyczące osób powiązanych z Globalnym Konwojem Lądowym Sumud, które „wkroczyły na terytorium Libii (...) bez dopełnienia procedur prawnych i uzyskania wymaganych zezwoleń niezbędnych do wjazdu i przemieszczania się przez oficjalnie zatwierdzone libijskie przejścia graniczne i trasy”.

Dodano, że „właściwe organy zajęły się tą sprawą w ramach odpowiedzialności prawnej i humanitarnej, zgodnie z wymogami suwerenności narodowej oraz obowiązującymi w państwie libijskim przepisami i regulacjami, przy jednoczesnym pełnym zaangażowaniu w przestrzeganie zasad praw człowieka i odpowiednich standardów humanitarnych”.

„Ministerstwo potwierdza również, że wszystkie zainteresowane osoby otrzymują niezbędną opiekę oraz wsparcie zdrowotne i humanitarne, z pełnym poszanowaniem prawa, do czasu zakończenia procedur prawnych i administracyjnych związanych z ich statusem” - podkreślono.

Wcześniej informowaliśmy: 

Rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud Rafał Piotrowski przekazał, że polska delegatka na Globalny Konwój Lądowy Sumud, który analogicznie do Flotylli stawia sobie za cel protest przeciwko blokadzie Gazy i otwarcie drogi dla pomocy humanitarnej, została zatrzymana w niedzielę przez siły samozwańczego przywódcy wschodniej Libii, generała Chalify Haftara. Według Piotrowskiego z Laurą nie ma obecnie kontaktu, a jej stan jest nieznany.

Jak podkreśla Piotrowski, konwój ruszył z Algierii, a grupa, w której znajduje się Polka, dołączyła do niego 7 maja w Libii. Po odbyciu odpowiednich szkoleń, relacjonował Piotrowski, konwój miał kilka dni później ruszyć i został zatrzymany 17 maja, około 6 km od granicy wschodniej Libii.

- W niedzielę około godz. 16 po zatrzymaniu przez siły wschodniej Libii utraciliśmy kontakt z całą grupą. Pozostajemy w stałym kontakcie z polskimi służbami konsularnymi - przekazał Piotrowski.

200 uczestników z 25 krajów zmierza do Strefy Gazy

Jak zaznaczył Piotrowski, Globalny Konwój Lądowy Sumud składa się z ponad 200 uczestników z 25 krajów. Jest lądowym odpowiednikiem Globalnej Flotylli Sumud, która w połowie maja wyruszyła z Turcji w stronę wybrzeża Strefy Gazy, by przełamać izraelską blokadę tej palestyńskiej półenklawy i stworzyć prowadzący do niej korytarz humanitarny. Izrael twierdzi, że inicjatywę tą wspiera terrorystyczny Hamas.

Według danych Globalnej Flotylli w ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły wszystkie 50 jednostek wchodzących w skład konwoju, na których pokładach znajdowało się 428 osób, w tym Polacy.

W październiku 2011 r. libijscy rebelianci, przy wsparciu sił NATO, zabili ówczesnego dyktatora Muammara Kadafiego. Następnie w kraju doszło do konfliktu wewnętrznego. Obecnie Libia jest podzielona na część zachodnią, kontrolowaną przez rząd uznawany na arenie międzynarodowej, i wschodnią, rządzoną przez gen. Chalifę Haftara, któremu podlega samozwańcza Libijska Armia Narodowa.

W związku z wysoce nieprzewidywalną sytuacją bezpieczeństwa i możliwością jej destabilizacji, polskie MSZ na swoich stronach odradza wszelkie podróże do Libii. Wskazuje, że obywatele polscy, którzy przebywają w tym kraju, powinni go niezwłocznie opuścić.

Mama Laury dla Radia Wrocław: "Będzie walczyć, żeby pomóc słabszym"

- Trudno to nazwać rozmową, bo od kilku dni kontaktujemy się tylko za pomocą komunikatorów. To co wiem, to że wczoraj poinformowała nas w godzinach przedpołudniowych, że wybiera się podjąć kolejną próbę negocjacji. No i kontakt się urwał, od godziny 16-17 nie mieliśmy żadnej informacji - mówiła Sylwia Kwoczała, mama zatrzymanej aktywistki.

- Laura już przyzwyczaiła nas do tego, że jeżeli jest choć kropla nadziei, to będzie walczyć, żeby pomóc komuś, szczególnie słabszym i potrzebującym. Ale na taką sytuację gotowi nie byliśmy, bo wiadomo, że zawsze ta nadzieja jest, że wszystko skończy się dobrze. Tutaj liczę na to, że to już długo nie potrwa i za chwilę zobaczymy ją w domu - dodała Sylwia Kwoczała.

Ewelina Lis i Krzysztof Janoś rozmawiali z Sylwią Kwoczałą - mamą aktywistki pochodzącej z Oleśnicy w programie "Para dla Dolnego Śląska" w Radiu Wrocław. Posłuchaj rozmowy:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj również: Jechał hulajnogą 50 km/h, potrącił rowerzystę i uciekł. Policja poszukuje sprawcy groźnego zdarzenia

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jibs 2026-05-28 02:02:45 z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Niech idzie do norm pracy
~true. 2026-05-27 20:43:20 z adresu IP: (2a02:a316:61b4:bc80:c061:x:x:x)
Cenię dobre dziennikarstwo i pełne informacje. Nazywa się Alsubaih,
~YSL 2026-05-27 07:10:45 z adresu IP: (77.65.xxx.xxx)
Niech sobie jeszcze męża tam znajdzie i weźmie w drogę powrotną, jak tak bardzo chce pomóc
~wowka54. 2026-05-27 14:03:46 z adresu IP: (2a00:23c8:2db5:c501:cafc:x:x:x)
Jak sobie znajdzie to tam jest jej miejsce. Na ciul nam oni w kraju nad Wisłą?
~xx2 2026-05-26 21:26:00 z adresu IP: (195.140.xxx.xxx)
Teraz my będziemy płacili naszymi pieniędzmi za akcję jej wyciągania z tego wariatkowa.
~wowka54. 2026-05-26 13:25:21 z adresu IP: (2a00:23c8:2db5:c501:2949:x:x:x)
Zakładając taką chustę dała jasno do zrozumienia, że nie jest osobą neutralną. Co by nie mówić mośki zachowały się zgodnie z wszelkimi konwencjami.
~wowka54. 2026-05-26 16:47:11 z adresu IP: (2a00:23c8:2db5:c501:2949:x:x:x)
W tzw. normalnych warunkach ale tam jest wojna. Taka informacja może dotrze do ciebie. Jej już chyba wytłumaczyli.
~do wowka54. 2026-05-26 14:38:13 z adresu IP: (5.104.xxx.xxx)
przebywając w kraju, gdzie się chusty nosi należy sie do tego dostosować( oczywiście nie jest to wymóg ale uszanowanie kultury) , dodatkowo warunki na pustyni są takie ze to pomaga ( jak kiedys bedzie Ci dane zwiedzać to zgłębisz tą wiedze)