Polka zatrzymana w Libii, zmierzała z pomocą do Strefy Gazy. Rozmawialiśmy z mamą 24-letniej Oleśniczanki [AKTUALIZACJA]

![Polka zatrzymana w Libii, zmierzała z pomocą do Strefy Gazy. Rozmawialiśmy z mamą 24-letniej Oleśniczanki [AKTUALIZACJA] - Laura Kwoczała pochodząca z Oleśnicy zmierzała z pomocą humanitarną do Strefy Gazy.](/img/articles/160902/fB2TiemY2g.jpg)
Aktualizacja: 28 maja, godz. 15:00
Jak informuje włoska agencja Ansa, Filippo Colombo, konsul generalny Włoch w Bengazi, złożył wczoraj wieczorem pierwszą wizytę dwóm włoskim aktywistom z „Floty Lądowej”, przetrzymywanym w koszarach policji we wschodniej Libii. Poinformowało o tym włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które stwierdziło, że konsul zastał ich w dobrym stanie, ale zwrócił się do lokalnych władz o poprawę warunków ich przetrzymywania, również z myślą o innych aktywistach z grupy różnych narodowości, którzy zwrócili się o pomoc do włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Władze we wschodniej Libii zgodziły się zezwolić zatrzymanym na prysznic, zmianę ubrań i zapewnienie im lepszego zakwaterowania. Konsul nie otrzymał jeszcze informacji o procedurach ewentualnej deportacji, która została opóźniona ze względu na święto islamskie obchodzone obecnie również w Libii.
Wcześniej pisaliśmy: 26 maja, godz. 12.30
Służby dyplomatyczne nieuznawanego na arenie międzynarodowej rządu wschodniej Libii zapewniły w oświadczeniu, że wszystkie osoby związane z Globalnym Konwojem Lądowym Sumud otrzymują niezbędną opiekę oraz wsparcie. W poniedziałek rzecznik polskiej sekcji przekazał, że delegatka z Polski została zatrzymana na wschodzie Libii.
W komunikacie władz w Bengazi przekazano, że służby dyplomatyczne śledzą ostatnie wydarzenia dotyczące osób powiązanych z Globalnym Konwojem Lądowym Sumud, które „wkroczyły na terytorium Libii (...) bez dopełnienia procedur prawnych i uzyskania wymaganych zezwoleń niezbędnych do wjazdu i przemieszczania się przez oficjalnie zatwierdzone libijskie przejścia graniczne i trasy”.
Dodano, że „właściwe organy zajęły się tą sprawą w ramach odpowiedzialności prawnej i humanitarnej, zgodnie z wymogami suwerenności narodowej oraz obowiązującymi w państwie libijskim przepisami i regulacjami, przy jednoczesnym pełnym zaangażowaniu w przestrzeganie zasad praw człowieka i odpowiednich standardów humanitarnych”.
„Ministerstwo potwierdza również, że wszystkie zainteresowane osoby otrzymują niezbędną opiekę oraz wsparcie zdrowotne i humanitarne, z pełnym poszanowaniem prawa, do czasu zakończenia procedur prawnych i administracyjnych związanych z ich statusem” - podkreślono.
Wcześniej informowaliśmy:
Rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud Rafał Piotrowski przekazał, że polska delegatka na Globalny Konwój Lądowy Sumud, który analogicznie do Flotylli stawia sobie za cel protest przeciwko blokadzie Gazy i otwarcie drogi dla pomocy humanitarnej, została zatrzymana w niedzielę przez siły samozwańczego przywódcy wschodniej Libii, generała Chalify Haftara. Według Piotrowskiego z Laurą nie ma obecnie kontaktu, a jej stan jest nieznany.
Jak podkreśla Piotrowski, konwój ruszył z Algierii, a grupa, w której znajduje się Polka, dołączyła do niego 7 maja w Libii. Po odbyciu odpowiednich szkoleń, relacjonował Piotrowski, konwój miał kilka dni później ruszyć i został zatrzymany 17 maja, około 6 km od granicy wschodniej Libii.
- W niedzielę około godz. 16 po zatrzymaniu przez siły wschodniej Libii utraciliśmy kontakt z całą grupą. Pozostajemy w stałym kontakcie z polskimi służbami konsularnymi - przekazał Piotrowski.
200 uczestników z 25 krajów zmierza do Strefy Gazy
Jak zaznaczył Piotrowski, Globalny Konwój Lądowy Sumud składa się z ponad 200 uczestników z 25 krajów. Jest lądowym odpowiednikiem Globalnej Flotylli Sumud, która w połowie maja wyruszyła z Turcji w stronę wybrzeża Strefy Gazy, by przełamać izraelską blokadę tej palestyńskiej półenklawy i stworzyć prowadzący do niej korytarz humanitarny. Izrael twierdzi, że inicjatywę tą wspiera terrorystyczny Hamas.
Według danych Globalnej Flotylli w ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły wszystkie 50 jednostek wchodzących w skład konwoju, na których pokładach znajdowało się 428 osób, w tym Polacy.
W październiku 2011 r. libijscy rebelianci, przy wsparciu sił NATO, zabili ówczesnego dyktatora Muammara Kadafiego. Następnie w kraju doszło do konfliktu wewnętrznego. Obecnie Libia jest podzielona na część zachodnią, kontrolowaną przez rząd uznawany na arenie międzynarodowej, i wschodnią, rządzoną przez gen. Chalifę Haftara, któremu podlega samozwańcza Libijska Armia Narodowa.
W związku z wysoce nieprzewidywalną sytuacją bezpieczeństwa i możliwością jej destabilizacji, polskie MSZ na swoich stronach odradza wszelkie podróże do Libii. Wskazuje, że obywatele polscy, którzy przebywają w tym kraju, powinni go niezwłocznie opuścić.
Mama Laury dla Radia Wrocław: "Będzie walczyć, żeby pomóc słabszym"
- Trudno to nazwać rozmową, bo od kilku dni kontaktujemy się tylko za pomocą komunikatorów. To co wiem, to że wczoraj poinformowała nas w godzinach przedpołudniowych, że wybiera się podjąć kolejną próbę negocjacji. No i kontakt się urwał, od godziny 16-17 nie mieliśmy żadnej informacji - mówiła Sylwia Kwoczała, mama zatrzymanej aktywistki.
- Laura już przyzwyczaiła nas do tego, że jeżeli jest choć kropla nadziei, to będzie walczyć, żeby pomóc komuś, szczególnie słabszym i potrzebującym. Ale na taką sytuację gotowi nie byliśmy, bo wiadomo, że zawsze ta nadzieja jest, że wszystko skończy się dobrze. Tutaj liczę na to, że to już długo nie potrwa i za chwilę zobaczymy ją w domu - dodała Sylwia Kwoczała.
Ewelina Lis i Krzysztof Janoś rozmawiali z Sylwią Kwoczałą - mamą aktywistki pochodzącej z Oleśnicy w programie "Para dla Dolnego Śląska" w Radiu Wrocław. Posłuchaj rozmowy:
Przeczytaj również: Jechał hulajnogą 50 km/h, potrącił rowerzystę i uciekł. Policja poszukuje sprawcy groźnego zdarzenia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

