Małe firmy przeciw zmianom w systemie SENT. We Wrocławiu przedsiębiorców poparli działacze prawicy

Działacze wrocławskich partii prawicowych solidaryzowali się dzisiaj z protestami małych przedsiębiorców, które trwają przed sejmem. Chodzi o system SENT, którego celem jest monitoring transportu towarów wrażliwych, głównie chodzi o wyroby akcyzowe. Po nowelizacji przepisów do tej listy dołączyło także obuwie i odzież. Drobni kupcy musza inwestować w sprzęt monitorujący i informować o każdorazowym przewozie towarów. - Przecież jest system elektronicznych faktur, z którego wszystko wiadomo - mówił Jarosław Szolc z partii Nowa Nadzieja:
- Mają informacje o fakturach ze wszystkich firm w Polsce, czyli mogą sprawdzić dokładnie co, kto, komu, ile, za ile sprzedaje. Oprócz tego muszą jeszcze wiedzieć, którędy ten towar się przemieszcza pomiędzy firmami.
Przedsiębiorcy podkreślają, że muszą rejestrować każda trasę przejazdu, nawet 2 kilometry, z magazynu na na przykład targowisko. - Przedsiębiorcy często traktują swojego busa jako magazyn - mówi Łukasz Czarnecki z Ruchu Narodowego:
- Często mają jeden samochód tylko, który służy im i do pracy i do transportu prywatnego. Załóżmy, jest pani matką i mikroprzedsiębiorcą zarazem i chce pani pojechać po dziecko do szkoły. Musi pani to zarejestrować. Chce pani się spotkać z koleżanką wieczorem. Musi pani to zarejestrować.
Sankcje finansowe za niezgłoszenie przejazdu mogą sięgać 20 tysięcy złotych albo około 46 procent wartości towaru.
Przeczytaj również: Śmieci zalewają Wrocław. Czy system jest w stanie sobie z tym poradzić? Sprawdzamy, gdzie jest najgorzej!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

