Park Sobieskiego w Wałbrzychu na celowniku złodziei i wandali. Skradziono lampę oraz nowe sadzonki

Tym razem z parku Sobieskiego w Wałbrzychu zniknęły hibiskusy i kasztanowiec. Pod osłoną nocy złodzieje ukradli nowe nasadzenia, jak mówi Krzysztof Owsianka, kierownik Zakładu Lasów i Parków z wałbrzyskiego Miejskiego Zakładu Usług Komunalnvch, giną nie tylko rośliny:
- Ukradziono nam z Parku Sobieskiego hibiskusy, kasztanowiec obok też zniknął.
- A co najczęściej znika z parku? (red.)
- Tu jest dosyć ciekawostka bo w ostatnim czasie zniknęły nam zamknięcia do lamp, 12 sztuk w Parku im. Kościuszki na Sobięcinie, lampę nam skradli całą, oświetleniową. Więc, ciężki temat.
Jak mówi komendant Straży Miejskiej w Wałbrzychu, Kazimierz Nowak, największym problemem jest zatrzymanie złodzieja na gorącym uczynku. MZUK apeluje do mieszkańców by zgłaszali policji i straży miejskiej kradzieże i akty wandalizmu w parkach.
- Raz widziałam jak pani kradła bratki z klombu, ale najgorszy jest ten wandalizm, niszczą ławki, niszczą donice to jest straszne - opowiadają mieszkańcy.
- Były kradzione bratki na ulicy Słowackiego, nasadzenia na Placu Kościelnym, gdzie pod okiem kamery osoba wczesnym rankiem podjechała samochodem i dokonała kradzieży. Problem dotyczy Parku Sobieskiego, Parku na Sobięcinie i Skweru Sybiraków - przekazał komendant wałbrzyskiej straży Miejskiej Kazimierz Nowak.
Roczne koszty jakie ponosi MZUK w kwestii aktów wandalizmu i kradzieży to około 60 tysięcy złotych.
CZYTAJ WIĘCEJ: Konflikt o OZE w gminie Pęcław. Mieszkańcy dowiedzieli się o inwestycji przez przypadek
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

