Konflikt o OZE w gminie Pęcław. Mieszkańcy dowiedzieli się o inwestycji przez przypadek

Ta inwestycja może nie tylko zagwarantować gminie Pęcław niezależność energetyczną, ale równie przełożyć się na znaczne zwiększenie budżetu. Półtora roku temu tamtejsi radni przyjęli uchwały intencyjne umożliwiające budowę elektrowni wiatrowych, słonecznych i biogazowni. Badania środowiskowe, od których zależy dalsz los inwestycji są nadal w toku.
- Od jednego wiatraka postawionego to są kwoty 120 - 150 tys. zł rocznie podatku dla gminy. My podjęliśmy uchwały intencyjne na 32 wiatraki z czego wiemy, że nie wszystkie powstaną na pewno. Jakby chociaż z 10 wiatraków powstało, to jest około 1,5 miliona dodatkowego dochodu, dla gminy która jest jedną z najbiedniejszych gmin w regionie.
- Jaki budżet macie dzisiaj? (pyt. red.)
- Około 17 milionów - odpowiada Wójt Dorota Jewniewicz.
Z podanej kwoty na inwestycje gmina może wydać rocznie niespełna 5 milionów złotych. Lwia część budżetu to tzw. pieniądze znaczone, które muszą być wydane na oświatę, czy zasiłki pomocy społecznej.
Przeciwnicy inwestycji zapowiadają, że nie ustąpią. Próbowali w tej sprawie doprowadzić do referendum, ale im się to nie udało ze względów formalnych. Bez zgody mieszkańców nie ma mowy o podobnych inwestycjach, a właściciele 80 proc. domów i gospodarstw są przeciw - tłumaczą członkowie komisji protestacyjnej:
- Dlatego, że doszło do nieprawidłowości, jeżeli chodzi o informowanie ludzi, społeczności.
- My żyjemy w środowisku "Natura 2000" i mieszkańcy tego nie chcą.
- Mamy prawi nie chcieć mieszkać wśród smrodów, wśród wiatraków, wśród migotań, wśród fotowoltaiki, która ma zająć 45 boisk sportowych i szanujemy też ludzi, którzy to chcą.
Zdaniem samorządowców dane przedstawiane przez przeciwników OZE są mocno zawyżone, bo przynajmniej połowa mieszkańców gminy jest za budową odnawialnych źródeł energii. Poza tym na konsultacje przyjdzie czas, gdy specjaliści zakończą prace nad raportem, który opisze m.in. wpływ wiatraków na przyrodę.
CZYTAJ WIĘCEJ: 40 milionów przejdzie koło nosa? Pałac Marianny Orańskiej nie skorzysta z gigantycznej dotacji. Wiemy, dlaczego!
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

