Ustawiali przetargi na odbiór i wywóz śmieci w Wałbrzychu. Prokuratura ma na celowniku aż 11 osób - Radio Wrocław

Ustawiali przetargi na odbiór i wywóz śmieci w Wałbrzychu. Prokuratura ma na celowniku aż 11 osób

Łukasz Koch
Łukasz Koch
| Wczoraj, 20:00
Ustawiali przetargi na odbiór i wywóz śmieci w Wałbrzychu. Prokuratura ma na celowniku aż 11 osób - Akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w świdnickiej prokuraturze
Akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w świdnickiej prokuraturze
/fot. RW

Jednym z oskarżonych jest były prezes wałbrzyskiego Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych Bogusław S.

- Dwie osoby z Wałbrzycha jest były prezes oraz jeden z pracowników Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych oni mają właśnie postawione zarzuty niegospodarności w zakresie zawierania tych umów i realizacji tych tych przetargów. O ile pamiętam w wypadku Wałbrzycha szkoda wynosi około 17 milionów złotych - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera.

Sprawa dotyczy ustawiania przetargów na realizacji linii produkcyjnych do segregacji śmieci.

- Dwie osoby z firmy, która zajmowała się wykonywaniem takich tego rodzaju inwestycji, weszły w porozumienie z przedstawicielami spółek komunalnych, które zajmowały odbiorem i utylizacją śmieci. Proponowali takie zorganizowanie przetargów, żeby one automatycznie uwzględniały tą jedną firmę wykonawczą - informuje Mariusz Pindera.

Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Doradca marszałka ds. łowiectwa strzelał z broni między domami. Taki pokaz urządził dla młodej pary


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Sytuacja z urzędu 2026-06-24 07:07:52 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:dd53:x:x:x)
Dlatego Dworczyk nie chciał kontroli składowiski, było o tym głośno. Ci "patrioci" są wszędzie jak agenci. W Wałbrzychu szczególnie, kiedyś tam byłem w urzędzie, słyszałem polityczną rozmowę dwóch osób z urzedu. One mówiły, że jak z platformy to trzeba zepsuć dokument czy coś. Jak z PiSu to trzeba pilnować bo prezes się zdenerwuje. Dla mnie to co słyszeliśmy, wyglądało na sabotaż i dotyczyło sprawy że jeśli jest coś z PiSu to przykleoujemy i pilnujemy, a jeśli coś z platformy to przeszkadzamy. My siedzieliśmy z boku, oni nas nie zauważyli i sobie tak gadali.